Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Post Type Selectors

Marcin Joka: Od studenckiego projektu do globalnej rewolucji w edukacji

Rozmowy
23 czerwca 2026

Marcin Joka, współtwórca edukacyjnego robota Photon i członek zarządu Photon Entertainment (właściciel marki Photon Education), należy do grona najbardziej rozpoznawalnych polskich innowatorów młodego pokolenia. Absolwent Politechniki Białostockiej, laureat prestiżowych wyróżnień, takich jak Forbes 30 Under 30, Google New Europe 100 czy Brief 50 Najbardziej Kreatywnych w Biznesie, od lat udowadnia, że światowe technologie mogą powstawać również w Polsce. Stworzony przez niego wraz z zespołem robot Photon był pierwszym na świecie edukacyjnym robotem rozwijającym się razem z dzieckiem. Dziś rozwiązania Photon wykorzystywane są przez setki tysięcy uczniów i nauczycieli na sześciu kontynentach, a firma współpracuje z globalnymi partnerami, takimi jak Microsoft.

O początkach projektu, ekspansji na rynek amerykański, sztucznej inteligencji w edukacji oraz przyszłości nowoczesnej szkoły rozmawiamy z Marcinem Joką.

Photon zaczynał jako studencki projekt. W którym momencie poczuliście, że to nie tylko ciekawy pomysł, ale realny biznes z globalnym potencjałem?

Projekt na etapie wczesnego prototypu zgłosiliśmy do konkursu Microsoft Imagine Cup. W jury finału zasiadali m.in. przedstawiciele funduszy inwestycyjnych, którzy mocno uwierzyli w potencjał samego pomysłu. Po konkursie spotkaliśmy się kilka razy i podjęliśmy decyzję, że spróbujemy stworzyć z tego prawdziwy produkt oraz sprawdzić, czy rynek rzeczywiście go potrzebuje. Inwestorzy zabezpieczyli finansowanie, my zaplanowaliśmy kolejne iteracje technologii, a test przeprowadziliśmy na platformie crowdfundingowej Kickstarter, gdzie zebraliśmy zamówienia z ponad 40 krajów. Było to dla nas potwierdzeniem prawdziwego potencjału projektu.

Dziś Photon Education jest marką główną, która łączy innowacyjne rozwiązania edukacyjne pod wspólną wizją nowoczesnej nauki. W jej ramach rozwijają się marki produktowe Inteligentna Klasa Classwise oraz Photon Robot, odpowiadające na różnorodne potrzeby szkół, nauczycieli i uczniów. Taka struktura pozwala skutecznie rozwijać poszczególne produkty, zachowując jednocześnie spójność wartości i misję wspierania edukacji przyszłości.

Jakiej jednej rady udzieliłbyś dziś studentowi, który ma „szalony” technologiczny pomysł, ale nie wie, czy warto zaryzykować?

Nie ma lepszego momentu na eksperymentowanie i podejmowanie ryzyka niż okres studiów. Na tym etapie życia nie ma się zbyt wiele do stracenia, a można zyskać bezcenną wiedzę i doświadczenie. A jeśli dopisze szczęście, można również wdrożyć swój pomysł w życie i realnie wpływać na świat.

Photon powstał w Polsce, ale jego misja jest uniwersalna. Czy od początku budowaliście firmę z myślą globalną, czy świat otworzył się przed Wami stopniowo?

Problem, który zaadresowaliśmy na samym początku — potrzeba nauki programowania już w wieku dziecięcym — był obecny na całym świecie. Test rynkowy przeprowadzony za pośrednictwem Kickstartera dał nam bezpośredni kontakt z odbiorcami z różnych krajów, dzięki czemu bardzo wcześnie zetknęliśmy się z różnicami kulturowymi i społecznymi. Pierwsze cztery rynki, na których sprzedawaliśmy nasze produkty, to Polska, USA, Singapur i Australia. Były to bardzo różnorodne środowiska — wymagające, ale jednocześnie niezwykle rozwijające. To właśnie one ukształtowały nasze globalne podejście do biznesu.

Dziś z Waszych rozwiązań korzystają setki tysięcy uczniów. Jak skalować edukację, nie tracąc jakości?

Rynki, a szczególnie systemy edukacyjne, są od siebie bardzo różne i mają odmienne oczekiwania. Jeśli chcemy być „dobrzy” we wszystkim jednocześnie i próbować spełniać wymagania wszystkich odbiorców, w efekcie powstanie zbiór poprawnych elementów, które nie będą wystarczająco dobre dla nikogo. Trzeba zrozumieć, w którym obszarze edukacji tworzymy realną wartość, i doprowadzić go do perfekcji. Należy być najlepszym w jednym obszarze, a następnie projektować go w taki sposób, aby mógł być elastycznie wykorzystywany na różnych rynkach.

Czy widzisz Dolinę Krzemową bardziej jako inspirację, konkurencję czy naturalnego partnera dla takich firm jak Photon?

Miałem okazję spędzić trochę czasu w Dolinie Krzemowej i zdecydowanie jest to miejsce inspirujące, skupiające utalentowanych i odważnych ludzi. Oferuje ogromne możliwości, ale jednocześnie generuje silną presję konkurencyjności. Nie mówię tu wyłącznie o bezpośredniej konkurencji, lecz o całym środowisku, które walczy o najlepszych inwestorów i najlepszych specjalistów. Jednocześnie wszyscy są niezwykle otwarci na współpracę i wzajemną pomoc.

Photon i Microsoft połączyły siły, by rozwijać edukację AI. Co było dla Ciebie najważniejsze w tej współpracy — technologia, wiarygodność czy skala?

Kluczowa była kombinacja wszystkich tych elementów. Microsoft dostarcza nam technologię, która idealnie odpowiada naszym potrzebom. Możemy na niej polegać, zapewnia nam skalowalność oraz wiarygodność. Jednocześnie nie jest to wyłącznie współpraca technologiczna, ale również biznesowa. Otrzymujemy duże wsparcie od zespołu Microsoftu, który pomaga zwiększać naszą widoczność i otwiera drzwi, które wcześniej były zamknięte.

Wokół AI w edukacji pojawia się też wiele obaw — od etyki po „zastępowanie nauczycieli”. Gdzie według Ciebie leży granica?

Nie da się jednoznacznie wskazać granicy, ponieważ temat AI w edukacji jest bardzo wielowymiarowy. Osobiście wierzę, że nauczycieli nie da się zastąpić. To oni są najważniejszym elementem systemu edukacyjnego i inspirują kolejne pokolenia. Edukacja nie polega wyłącznie na przekazywaniu wiedzy. Uważam, że rolą AI powinno być przyspieszanie procesu nauki poprzez ułatwianie dostępu do informacji, szybsze reagowanie na wyniki czy lepszą diagnozę potrzeb uczniów. AI może również oszczędzać czas nauczycieli, pomagając w przygotowywaniu zajęć czy ocenianiu uczniów. Kluczowe jest jednak to, aby korzystanie z AI nie osłabiało myślenia krytycznego i kreatywności, ponieważ to właśnie te zdolności napędzają rozwój cywilizacji.

W wielu szkołach rozmowy o zdrowiu psychicznym czy hejcie bywają trudne zarówno dla uczniów, jak i nauczycieli. Czy interaktywna technologia może ułatwić otwieranie takich tematów?

Oczywiście, że tak. Podam przykład z naszego podwórka. Posiadamy dwa specjalistyczne zestawy edukacyjne — jeden dedykowany edukacji specjalnej, a drugi rozwojowi kompetencji społeczno-emocjonalnych. Podczas zajęć z robotami poruszamy i przepracowujemy sytuacje wywołujące stres u uczniów. Wykorzystanie technologii, a w tym przypadku robota, do odgrywania różnych scenariuszy przenosi ciężar emocjonalny z ucznia na urządzenie, dzięki czemu łatwiej rozmawiać o trudnych doświadczeniach.

Photon powstał w Polsce, ale dziś działa również na rynku amerykańskim. Jak trudne było wejście do USA — jednego z najbardziej konkurencyjnych rynków edukacyjnych na świecie?

Było i nadal jest to trudne. Na rynku amerykańskim dostępne są praktycznie wszystkie najważniejsze produkty edukacyjne z całego świata. Inna jest również sytuacja szkół oraz sam system edukacyjny, który funkcjonuje inaczej niż w Europie czy innych regionach świata. Trzeba stale zbierać informacje zwrotne i dostosowywać się do rynku. To bardzo wartościowy proces, ponieważ nie oszukujmy się — jeśli jesteśmy konkurencyjni w USA, jesteśmy konkurencyjni na całym świecie.

Czy wejście do Stanów Zjednoczonych wymagało od Was zmiany myślenia o produkcie, strategii czy samej edukacji?

W naszym przypadku wejście na każdy nowy rynek wymaga podobnego podejścia, dlatego nie inaczej było w przypadku USA. Nasze produkty i ich design są przygotowane do skalowania. Projektujemy je elastycznie i unikamy lokalnych odniesień. Jedną z kwestii, która wymagała szczególnej uwagi, była warstwa językowa. Można tu popełnić wiele błędów wynikających z pozornego podobieństwa języka. W Europie czy na Bliskim Wschodzie korzystamy z brytyjskiej odmiany języka angielskiego, podczas gdy w USA używa się innych terminów i innych systemów miar. Łatwo przeoczyć takie niuanse, choć mają one duże znaczenie.

Coraz więcej polonijnych dzieci wychowuje się między dwoma językami i dwiema kulturami. Czy rozwiązania Photon mogą stać się narzędziem wspierającym edukację właśnie takich dwujęzycznych uczniów?

Coraz częściej spotykamy się z wyzwaniem nauczania dwujęzycznego. Czasami wynika ono z chęci nauki drugiego języka, ale coraz częściej nauczyciele pracują z dziećmi mającymi doświadczenie migracyjne, które nie posługują się językiem lokalnym. Przewidzieliśmy taką potrzebę w Classwise, który umożliwia prowadzenie lekcji oraz przeprowadzanie quizów jednocześnie w dwóch językach.

W wielu polskich szkołach sobotnich za granicą nauczyciele mają ograniczone zasoby technologiczne. Czy Photon mógłby zostać dostosowany do potrzeb takich placówek?

Zdecydowanie tak. Zarówno Photon, jak i Classwise, są bardzo elastycznymi narzędziami. Wykorzystuje się je zarówno podczas dłuższych cykli edukacyjnych, jak i krótkich zajęć. Nauczyciel otrzymuje przewodniki oraz materiały dydaktyczne, a sposób ich wykorzystania zależy od jego potrzeb i wybranego modelu pracy.

Gdybyś dziś zaczynał Photon od zera, w erze gwałtownego rozwoju AI, co zrobiłbyś inaczej?

Nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie, ponieważ Photon nie byłby dziś w miejscu, w którym jest, bez wszystkich wydarzeń i doświadczeń, które miały miejsce po drodze. Kluczowe momenty pojawiają się we właściwym czasie pod wpływem konkretnych okoliczności. Zawsze staraliśmy się reagować na pojawiające się szanse rozwoju i dokładnie tak samo podchodzimy dziś do AI. Analizujemy, w jaki sposób możemy wykorzystać tę technologię, aby zwiększać wartość w obszarach, w których się specjalizujemy.

Jak wygląda przyszłość Photon Education — bardziej globalna ekspansja, nowe technologie czy redefinicja samego modelu szkoły?

Na ten moment nie planujemy dalszej ekspansji terytorialnej. Działamy już na sześciu kontynentach i współpracujemy z ponad 30 dystrybutorami na całym świecie. Obecnie koncentrujemy się na rozwoju kluczowych rynków, w tym USA. Naszym celem jest stworzenie kompleksowego ekosystemu produktów, który będzie dostarczał wartość na każdym poziomie edukacji — uczniom zapewni radość z nauki i praktyczne umiejętności, nauczycielom ułatwi codzienną pracę, a dyrektorom i administracji dostarczy narzędzi wspierających podejmowanie decyzji edukacyjnych.

Serdecznie dziękujemy za poświęcony czas oraz inspirującą rozmowę. Życzymy dalszych sukcesów w rozwijaniu Photon Education i realizacji kolejnych innowacyjnych projektów, które pomagają młodym ludziom odkrywać świat technologii i rozwijać kompetencje przyszłości.


Historia Photona pokazuje, że światowej klasy innowacje mogą powstawać także w Polsce. Zachęcamy naszych Czytelników do bliższego poznania rozwiązań Photon Education i Classwise, które pomagają nauczycielom oraz uczniom odnaleźć się w cyfrowej rzeczywistości XXI wieku:

Facebook: Photon Education

Strona internetowa: photon.education

Instagram: @photoneducation

YouTube: @PhotonEducation


Dodaj komentarz