Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Post Type Selectors

Ewa i jej Drzewko Szczęścia

Rozmowy
01 lutego 2024

Ewa Chudzińska i jej historia pełna nadziei, wiary i… szczęścia

„Rodzice mi zawsze opowiadali mi, że od najmłodszych lat miałam niesamowitą potrzebę pomagania innym. Nigdy nie mogłam przejść obojętnie obok jakiegoś nieszczęścia. Moje śniadaniówka szkolna zawsze była pusta, bo inni byli bardziej głodni 😊, w domu był dodatkowy mieszkaniec np. znaleziony kot w ogródku działkowym lub przygarnięty pies ze schroniska 😊 Nie wiem czy to dobrze czy źle, ale zostałam hojnie obdarowana empatią, której poziom był zawsze bardzo wysoki.” – Ewa Chudzińska

Poznajmy Ewę – Prezes Fundacji Drzewko Szczęścia

Co było główną motywacją do założenia tej fundacji i jakie cele chcieliście osiągnąć?

Od kilku lat z mężem organizujemy wszelkiego rodzaju zbiórki na rzecz potrzebujących w okresie Świąt Bożego Narodzenia. Zaczęło się od organizowania szlachetnej paczki. Za pierwszym razem zgromadziliśmy prezenty dla jednej rodziny, w kolejnym roku obdarowaliśmy już trzy. Z roku na rok dochodziło do nas sporo osób, które chciały pomóc. Najbardziej podobało mi się to, jak spotykaliśmy się wszyscy w naszej firmie, pakowaliśmy prezenty, dzieci malowały kartki świąteczne dla obdarowanych, w tle grały kolędy, a my miło spędzaliśmy czas ze sobą.

Kolejny rok przyniósł zmianę, zaczęliśmy działać w zupełnie innym kierunku. Na mojej drodze, przez zupełny przypadek, pojawił się ktoś, kto pomaga dzieciom z domu dziecka. Usłyszałam jak dużo jest tam do zrobienia, a mnie wiele nie potrzeba. 😊 Od razu chwyciłam za telefon, zadzwoniłam do dyrektora placówki, aby umówić się na spotkanie. To straszne, że te dzieciaczki, po takich przejściach muszą się borykać w placówkach państwowych z brakiem produktów potrzebnych do podstawowej, codziennej egzystencji. ☹ Poprosiłam Pana dyrektora, aby podopieczni napisali listy o czym marzą, chciałam podarować im chociaż chwilę radości….

Dostaliśmy 44 listy. Do dziś pamiętam treść każdego z nich. Wiem o czym marzył Piotrek, Ola i Sebastian. Nawet byś nie pomyślała co tam było napisane. „Drogi Mikołaju mam 17 lat i uwielbiam gotować, najbardziej dla moich kolegów z domu dziecka. Gdybyś podarował mi patelnię lub mikser byłbym bardzo szczęśliwy”, „ Drogi Mikołaju zawsze chciałem nauczyć się łowić ryby. Poproszę o taką najtańszą wędkę, może uda mi się kiedyś pójść i złowię dużą rybę”, Uwierz mi, że każdy list był przyczyną łez. Postanowiłam, że choćby nie wiem co, ale zorganizuję im te 44 prezenty (wtedy jeszcze nie wiedziałam jak to zrobię).

Prowadzimy z mężem firmę zajmującą się produkcją palet drewnianych. Od wielu lat mamy do czynienia z drewnem, 😊 wpadłam więc na pomysł, że z desek z odzysku zrobimy kilkadziesiąt drewnianych choinek. Wraz z koleżankami ozdobiłyśmy je pięknie. 😊 Siedziałyśmy dniami i nocami, aby wykonać prawdziwe cudeńka. Jak zwykle rzeczywistość przerosła moje najśmielsze oczekiwania, sprzedaliśmy wszystkie choinki i zebraliśmy pokaźną kwotę.

W dodatku listy dzieci powędrowały do osób, które chętnie spełniły ich marzenia. Gdy zawieźliśmy te wszystkie rzeczy do domu dziecka w Bierutowie radość była ogromna.

Trudno opisać słowami jakie były reakcje. Dla takich chwil warta była każda poświęcona minuta pracy i każda przekazana złotówka. Tak nas to zainspirowało, że chcemy z mężem więcej i bardziej pomagać. Pomyśleliśmy, żeby to robić w bardziej sformalizowany sposób, stąd pomysł na otwarcie fundacji.

Chcielibyśmy zrobić dla tych dzieci więcej, nie tylko dać im jednorazową uciechę, ale np. zorganizować lekcje nauki języka obcego, opłacić im zajęcia pozalekcyjne czy wysłać na wakacje lub do psychologa. Pragnę, aby w życiu miały równe szanse. Dzieci to nasza przyszłość. Nie każde niestety startuje z tej samej pozycji. Najbardziej boli, gdy dzieci z różnych powodów trafiają do domu dziecka. Są tam takie bezbronne, zagubione bez miłości i emocjonalnego wsparcia. Stąd w statucie fundacji jest wpisana pomoc głównie dla nich. Za nami już pierwszy fundacyjny event 😊 9.12.2023 zorganizowaliśmy charytatywny kiermasz świąteczny na rzecz dzieci z domu dziecka. To był cudowny dzień przepełniony radością, pozytywną energią i wspaniałymi ludźmi.

Zebraliśmy do puszek 19,320 zł oraz dary rzeczowe na kwotę w wysokości 10,820 zł. To wszystko tylko w ciągu 4 godzin kiermaszu. Dodam, że fundacja istniała wtedy niespełna 30 dni.

View this post on Instagram

A post shared by Fundacja Drzewko Szczęścia (@fundacja_drzewko_szczescia_)

Arne Dahl powiedział: „Wszystko jest możliwe, a co nie jest, zajmuje tylko trochę więcej czasu”. Za jakiś czas chciałabym, aby nasze eventy były rozpoznawalne w całym kraju😊, aby takie kiermasze jak nasz tegoroczny odbyły się w każdym mieście. Marzę o tym, aby dzieci z domu dziecka, czy też dzieci z ubogich rodzin mogły mimo wszystko walczyć o swoją lepszą przyszłość. Chciałabym im w tym pomóc. Wierzę, że z Waszą pomocą zrobimy jak najwięcej.

Jakie konkretne projekty lub programy oferuje Wasza fundacja?

Będą dwa główne projekty jakie chcemy zrealizować:

  • Najważniejszy to szeroko pojęta pomoc dzieciom. Naszym priorytetem jest niesienie pomocy wszystkim dzieciom, chorym, wykluczonym społecznie, zdolnym, z biednych rodzin, ale również szkołom i innym instytucjom, które zajmują się opieką nad małoletnimi.
  • Drugi projekt to zasadzenie drzew. Rozmawiamy z gminą o możliwości zalesiania terenu. Pragniemy co roku sadzić drzewa w naszej okolicy. Ochrona środowiska jest dla nas bardzo ważna.

W jaki sposób zbieracie środki finansowe na swoje działania?

Głównym źródłem finansowania jest obecnie firma, którą prowadzimy z mężem. Zwracamy się również do firm z prośbą o przekazanie darowizn pieniężnych na nasze działania. Będziemy starać się o granty. Ważna jest dla nas również pomoc pojedynczych osób, każda przekazana kwota na nasze konto zostanie w 100% spożytkowana na cele statutowe fundacji.

W jaki sposób ludzie mogą zaangażować się lub pomóc w Waszych działaniach na rzecz dzieci?

Zawsze będziemy informować w naszych mediach społecznościowych o tym jak i kto może wesprzeć nas w naszych działaniach.

Czy jest coś, co chcielibyście przekazać innym, którzy rozważają założenie fundacji?

Tak! Nie bójcie się, nie odkładajcie tego na potem. Czujecie, że możecie zrobić coś dobrego to działajcie! Weźcie proszę pod uwagę, że trzeba to zrobić należycie i zwracajcie dokładną uwagę na sprawy administracyjne, róbcie wszystko rzetelenie. My mieliśmy wsparcie niesamowitych prawników, którzy pomogli i doradzili nam przy założeniu fundacji pro bono, za co im serdecznie dziękuję. Sama nie dałabym rady przez to przebrnąć. Sprawy księgowe fundacji to bardzo ważna kwestia, dlatego nie zapomnijcie skorzystać z doświadczonych osób zajmujących się tym na co dzień. Niestety w Polsce organizacja jaką jest FUNDACJA ma nieprzychylne skojarzenia. Powodem jest wykorzystywanie jej w przeszłości przez innych do złych celów. Staram się to przeobrazić jak tylko się da. Mam też nadzieję, że to się z czasem zmieni. Moim marzeniem jest to, żeby każdy obywatel, choć raz w roku, chciał wesprzeć jakąkolwiek fundację w swoim kraju.

Po prostu Czyń dobro!

Więcej informacji o Fundacji Drzewko Szczęścia:

Facebook: Facebook

Instagram: Fundacja Drzewko Szczęścia (@fundacja_drzewko_szczescia_) • Instagram photos and videos

WWW: www.drzewkoszczescia.org


Dodaj komentarz