Wygrałaś „Mini Szansę na Sukces” już jako 6-latka. Pamiętasz moment, w którym zrozumiałaś, że muzyka będzie Twoją drogą na serio?
To bardzo dobre pytanie. Mam wrażenie, że mimo mojej stałej obecności w świecie muzyki od najmłodszych lat – zarówno w szkole muzycznej I, jak i II stopnia – aż do momentu studiów towarzyszyła mi duża niepewność siebie. Nie wierzyłam do końca, że będę w stanie zdziałać coś więcej w świecie artystycznym. Myślę, że moje „na serio” przyszło w momencie rozpoczęcia studiów, kiedy poczułam, jak ogromną radość i satysfakcję daje mi tworzenie własnych utworów. Odnalezienie własnego głosu, zamiast tylko śpiewania znanych wszystkim piosenek.
@zuza.wysocka.music Mój jesienny koncert w @zdrowyruch_poznan był opowieścią o dojrzewaniu osobistym jak i artystycznym. O tym jak kształtują nas wszystkie, najróżniejsze doświadczenia dookoła. Jak jesteśmy z nich złożeni. Każdy poukładany z własnych, jedynych w swoim rodzaju puzzli. A Ty, lubisz i akceptujesz puzzle z których jesteś złożony? 🧩 #przemyślenia #zuzawysocka #koncert #muzyka ♬ dźwięk oryginalny – Zuza Wysocka
Jak bardzo zmieniła się Zuza Wysocka od czasu pierwszych telewizyjnych występów do dziś?
Oj, myślę, że trochę się zmieniła, chociaż jej wnętrze wciąż jest bardzo podobne. Ta moja wrażliwość na świat i miłość do muzyki to coś, co zostanie ze mną na zawsze. Czuję, że dziś łatwiej jest mi przezwyciężać ogromny stres, który zwykle mi towarzyszy, i wiem, że momenty występów są momentami mojej emocjonalnej prawdy. To okazja, żeby coś poczuć i pozwolić poczuć innym, dlatego dzisiejsza Zuza stara się skupiać właśnie na prawdzie i obecności.
„Stary Film” otwiera nowy etap Twojej kariery. Co symbolizuje ten utwór dla Ciebie osobiście?
„Stary Film” jest z jednej strony początkiem nowego etapu, a z drugiej czuję, że jest też pewnym pożegnaniem. Chciałam stworzyć utwór będący hołdem dla moich muzycznych inspiracji — soulu i neosoulu. Piosenkę z polskim tekstem, pełną mojej wrażliwości, ciepła i miękkości, której aranż nie jest dziś oczywisty. Czuję, że moja muzyka będzie teraz zmierzać w trochę innym kierunku, ale „Stary Film” jest pięknym podsumowaniem artyzmu nastoletniej Zuzi.
Twoje utwory są bardzo osobiste i emocjonalne. Czy pisanie muzyki bywa dla Ciebie formą terapii?
Na pewno. Bardzo duża część moich utworów powstaje wtedy, gdy mam w sobie dużo emocji, które potrzebują zostać wyrzucone — w tym przypadku przelane na papier. Często mam poczucie, że tworzenie tekstów to wręcz magiczny proces. W wielu sytuacjach moje teksty wiedziały wcześniej niż ja sama. Dawały mi odpowiedzi, trochę jakby przewidywały moją przyszłość. Myślę, że wiąże się to z dopuszczaniem do siebie emocji i myśli ukrytych gdzieś w podświadomości, które czasem potrzebują więcej czasu, by je sobie uświadomić i się do nich przyznać.
W Twojej muzyce słychać inspiracje popem, soulem, R&B i elektroniką. Którzy artyści mieli największy wpływ na Twój styl?
Tak, myślę, że to całkiem ciekawa mieszanka różnych inspiracji. Jako mała dziewczynka i ogromna fanka Disney Channel inspirowałam się przede wszystkim „disneyowymi” wokalistkami — Demi Lovato, Miley Cyrus czy Seleną Gomez. Patrząc na seriale i słuchając ich piosenek, miałam pierwsze myśli: „Mamo, chcę być piosenkarką jak one”. Później przyszły inspiracje wielkimi głosami światowej sceny muzycznej. Słuchałam Whitney Houston, Lady Gagi, Arethy Franklin czy Alicii Keys. Zawsze miałam słabość do dużych, ciemnych barwowo głosów i to chyba się nie zmieniło. Ale od każdego artysty czerpię coś innego. Na przykład od Arethy Franklin — kwestie wokalne i technikę, a słuchając Eda Sheerana kocham jego sposób opowiadania historii, delikatność i lekkość w ukazywaniu najprostszej, najpiękniejszej miłości do muzyki i ludzi. Myślę, że to wszystko kształtuje to, kim jestem i co tworzę dzisiaj.
@zuza.wysocka.music Chcemy usłyszeć jeszcze jakąś piosenkę po polsku? 🙂 Zostaw plusik i się słyszymy ♥️ #whitneypopolsku #polskicover #coverwhitneyhouston #tlumaczenianapolski #viralcover #spiewamzdusza #emocjewglosie #glosktoryporusza #zachwycaglosem #polskawokal #muzycznetlumaczenie #tiktokhit #balladapopolsku #magiamuzyki #mojawhitney ♬ dźwięk oryginalny – Zuza Wysocka
Współpracowałaś m.in. z Dodą, Sydneyem Polakiem czy Tomkiem Szczepanikiem z Pectus. Czego nauczyły Cię te doświadczenia?
Myślę, że te doświadczenia pozwoliły mi poznać bardzo ciekawych i wartościowych ludzi ze świata sztuki. Pokazały mi też, że świat muzyczny jest dokładnie tym miejscem, do którego mnie ciągnie i które kocham. Zarówno bycie na scenie, jak i tworzenie utworów w studiu czy nagrywanie teledysków — to wszystko składa się w całość i utwierdza mnie w przekonaniu, że to moje miejsce. Bardzo się cieszę, że mogłam zdobywać doświadczenie i energię, współpracując z ikonami polskiej sceny muzycznej.

Jak wspominasz udział w „The Voice of Poland”? Czy taki program bardziej pomaga młodym artystom czy wywiera presję?
Myślę, że to bardzo zależy od konkretnej osoby, ale jestem zdania, że na programy tego typu trzeba być psychicznie gotowym. Warto mieć w sobie pewność siebie i spokój, takie poczucie: „Wiem, po co tu jestem i jaki jest mój cel”. Trzeba pamiętać, że to jednak program telewizyjny — dużo się dzieje, jesteśmy poddawani presji i ocenie, więc odpowiednie nastawienie jest kluczowe. Jednocześnie uważam, że warto próbować, bo każdy trudny strach warto przezwyciężać. W życiu nie może być tylko łatwo, bo byłoby nudno. Ja bardzo dobrze wspominam ten program. Poznałam naprawdę wartościowych ludzi, piękne dusze — i to było dla mnie najcenniejsze.
Zdobycie Grand Prix festiwalu JoséSong za „Satisfied” było przełomowym momentem?
Na pewno. Myślę, że przełomowe rzeczy dzieją się często wtedy, kiedy kompletnie się ich nie spodziewamy. Tak właśnie było w przypadku mojej wygranej na festiwalu JoséSong. Poczułam się niesamowicie wsparta, doceniona i wyróżniona. Wiem, że nigdy nie zapomnę tego momentu, a Fundacja JoséSong będzie dla mnie przyjacielem, z którym mam nadzieję stworzyć jeszcze wiele pięknych projektów… może nawet już niedługo zobaczycie jakich.
O czym marzy dziś Zuza Wysocka — bardziej o wielkich scenach czy o tworzeniu muzyki, która zostaje z ludźmi na lata?
Myślę, że dziś Zuza Wysocka marzy przede wszystkim o tworzeniu czegoś wartościowego. Czy będzie to w studiu muzycznym, czy na scenie — to już mniej istotne. Chciałabym, żeby moja kreatywność coś w ludziach poruszała, dotykała czegoś ważnego i zostawała z nimi na lata — czy to we wspomnieniach, czy w słuchawkach. Myślę, że po to właśnie istnieje. Że taki jest mój sens i chciałabym tę misję cały czas pogłębiać.

Na koniec — czego życzyłabyś samej sobie na ten nowy etap kariery?
Dużo pewności siebie. Spokoju wewnętrznego. Pamiętania o swojej wartości. Niech niesie Cię pasja i muzyka, a każdy dzień będzie przygodą pełną emocji i inspiracji. Bądź jak najbardziej sobą i pozostań szczęśliwa. Tego życzę sobie i wszystkim Państwu — najbardziej na świecie.
Dziękujemy za szczerą rozmowę i podzielenie się swoją historią, emocjami oraz muzyczną drogą.
Zachęcamy do śledzenia Zuzy w mediach społecznościowych i wspierania jej twórczości — przed nią nowy, wyjątkowy etap kariery:
Facebook: Zuza Wysocka
YouTube: Zuza Wysocka
Spotify: Zuza Wysocka
Instagram: zuza.wysocka.music
TikTok: zuza.wysocka.music
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.