Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Post Type Selectors

Od Las Vegas do Stargardu. Nailah Vitha buduje swoją muzyczną drogę

Młodzież na medal
17 marca 2026
Foto: Maria Szymańska

Urodziła się w Las Vegas, dorastała w Stargardzie, a dziś konsekwentnie buduje swoją muzyczną tożsamość między dwoma światami. Nailah Vitha to wokalistka, pianistka i autorka tekstów, która zachwyca nie tylko głosem, ale też dojrzałością artystyczną. Laureatka Grand Prix Festiwalu JoseSong opowiada o swojej drodze, inspiracjach i planach na przyszłość. Poznajcie Nailah Vitha!

Urodziłaś się w Las Vegas, ale dorastałaś w Polsce, w Stargardzie. Jak to połączenie kultur wpłynęło na Twoją muzykę i wrażliwość artystyczną?

Na pewno fakt, że urodziłam się w Las Vegas, po części wpłynął na to, kim była moja pierwsza poważna idolka. Była nią Celine Dion, która przez wiele lat mieszkała i występowała właśnie w Vegas. Mój wujek pracował z Celine, a moja mama i babcia miały mnóstwo jej płyt, którymi po prostu przesiąkałam jako dziecko.

Natomiast w Polsce ukończyłam dwa stopnie szkoły muzycznej w klasie fortepianu, przez co zakorzeniła się we mnie również muzyka poważna. Szczególne miejsce w moim sercu zajmuje muzyka naszego rodaka – Fryderyka Chopina.

Foto: Michał Spławski

Jesteś wokalistką, pianistką, kompozytorką i autorką tekstów. Która z tych ról jest Ci najbliższa i dlaczego?

Najbliższa jest mi przede wszystkim wokalistyka – śpiew był dla mnie zawsze czymś naturalnym i od niego wszystko się zaczęło. Fortepian był raczej „dodatkiem”, który bardzo rozwinął mnie muzycznie i do dziś pomaga mi w tworzeniu piosenek.

Potrzebę tworzenia czułam od najmłodszych lat.

@nailah_vitha

Biedny jesteś, bo nie wiesz nawet, że masz prawdziwy skarb – skarb w postaci mnie 🎵⚘️ Fragment "Pogody Ducha" piano: Alex Marek

♬ dźwięk oryginalny – Nailah_Vitha

Tworzysz zarówno po polsku, jak i po angielsku. Czy zauważasz różnicę w emocjach lub sposobie opowiadania historii w tych dwóch językach?

Myślę, że niezależnie od języka emocje są zawsze te same, choć niewątpliwie język angielski jest bardziej miękki i melodyjny niż polski.

Na pewno różni się sam proces tworzenia – muszę przestawiać sposób myślenia i inaczej dobierać słowa. Początkowo chciałam pisać po angielsku, bo planowałam wyjazd do USA po maturze. Ostatecznie zostałam w Polsce i od pewnego czasu stawiam na język polski, który jest dla mnie obecnie łatwiejszy – szybciej pojawiają się pomysły, metafory czy rymy.

Zdobyłaś Grand Prix Festiwalu JoseSong za autorską piosenkę w języku angielskim. Jak wspominasz ten moment i czy ten sukces zmienił coś w Twojej muzycznej drodze?

To był niesamowity czas w moim życiu. Zgłoszenie do festiwalu zmotywowało mnie do dokończenia utworu, który przez jakiś czas leżał w szufladzie („Is That Falling In Love”). Okazało się to strzałem w dziesiątkę – zdobyłam Grand Prix.

Ten sukces otworzył mi drzwi do wyjątkowej społeczności – Fundacji Rozwoju Pasji JoseSong. Dzięki temu mam możliwość częstego udziału w wydarzeniach kulturalnych w Warszawie, współpracy z muzykami z całego kraju i rozwijania się artystycznie. W ramach nagrody wydałam również autorski singiel „Tylko się przejdę”.

W ramach nagrody nagrałaś kolejną piosenkę – tym razem po polsku. Czy było to dla Ciebie inne doświadczenie artystyczne?

Jeśli chodzi o samo nagranie, miałam już wcześniej doświadczenie z utworami po polsku – m.in. przy projektach „Wygraj Sukces” czy wydawnictwach szkolnych i przedszkolnych.

To jednak pierwszy w pełni autorski utwór po polsku, który mogłam wydać we współpracy z profesjonalnymi producentami. Zapoczątkowało to nowy etap w mojej twórczości – po nim powstało kilka kolejnych utworów, które, mam nadzieję, wkrótce ujrzą światło dzienne.

Ostatnio bierzesz udział w programie Szczecin Jazz Young Talents. Czego nauczyłaś się dzięki pracy z mentorami i warsztatom?

To program mentorski, który daje mi przede wszystkim możliwość poznawania ludzi z branży i pracy z muzykami z całego świata.

Jestem nadal na etapie poszukiwań stylistycznych, dlatego takie doświadczenia dają mi świeże spojrzenie na muzykę i pomagają rozwijać własny kierunek.

W styczniu uczestniczyłaś w warsztatach Musicians Paradise w Holandii. Co najbardziej zapadło Ci w pamięć?

Podczas Musicians Paradise w Amersfoort, na który pojechałam w ramach Szczecin Jazz Young Talents, mieliśmy warsztaty muzyki brazylijskiej z Lilian Vieirą. Śpiewałyśmy po portugalsku, pracowałyśmy nad rytmem i wymową, a na koniec nagrywałyśmy materiał – to było bardzo emocjonujące doświadczenie.

Kolejnego dnia w Amsterdamie spotkaliśmy się z Graziellą Hunsel i Candy Dulfer. Rozmowy z nimi na długo pozostaną w mojej pamięci – to niezwykle inspirujące kobiety, zarówno muzycznie, jak i pod względem osobowości.

Koncertujesz z artystami z różnych krajów. Jak te doświadczenia wpływają na Twoją twórczość?

Ta możliwość pojawiła się przede wszystkim dzięki programowi Szczecin Jazz Young Talents. Jego organizator, Sylwester Ostrowski, zaprasza artystów z całego świata.

Takie spotkania bardzo otwierają głowę – prowadzą do inspirujących rozmów i pozwalają z bliska obserwować pracę wybitnych muzyków na scenie.

View this post on Instagram

A post shared by Szczecin Jazz (@szczecin_jazz)

Otrzymałaś Nagrodę Prezydenta Miasta Stargard oraz stypendium Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Jak ważne jest takie wsparcie?

Nagroda Prezydenta Miasta Stargard była dla mnie ogromnym zaskoczeniem i jednocześnie pięknym sygnałem wsparcia ze strony mojego miasta. Pokazała mi, że to, co robię, ma sens i zmotywowała mnie do dalszej pracy.

Foto: Tadeusz Surma

Stypendium MKiDN otrzymałam dzięki nominacji z Akademii Sztuki w Szczecinie, gdzie studiuję. To wsparcie daje mi realne możliwości rozwoju – planuję przeznaczyć je na produkcję kolejnych autorskich utworów.

Jakie są Twoje najbliższe plany muzyczne?

Koncertuję na bieżąco – w najbliższym czasie głównie w województwie zachodniopomorskim w ramach projektu Szczecin Jazz Young Talents, ale współpracuję też z lokalnymi artystami. W maju będzie można mnie usłyszeć podczas recitalu Sylwii Różyckiej w Teatrze Polskim w Szczecinie.

W tym roku planuję również ukończyć studia magisterskie ze śpiewu. Równolegle pracuję nad mini albumem – zrobiłam już pierwsze kroki w tym kierunku. Na razie skupiam się na rynku polskim i utworach w języku polskim, ale w przyszłości chciałabym także wydać moje anglojęzyczne kompozycje.

Dziękujemy za rozmowę i życzymy dalszych muzycznych sukcesów. Z niecierpliwością czekamy na nowe utwory, a może już wkrótce także na pierwszą płytę!

Naszych czytelników zapraszamy do śledzenia Nailah w mediach społecznościowych, aby być na bieżąco z jej twórczością i kolejnymi projektami:

Instagram: @nailah_vitha_

TikTok: @nailah_vitha

YouTube: @nailahvitha9109


Dodaj komentarz