Aniu, Twój obraz właśnie gościł w Ambasadzie Szwajcarii – miejscu pełnym powagi i dyplomacji. Jak to jest mieć świadomość, że Twoja sztuka pojawia się w takich miejscach?
Bardzo mnie cieszy, że premiera mojego dyptyku „Inner Voice” (Wewnętrzny głos) miała miejsce w tak wyjątkowym miejscu. Jestem bardzo wdzięczna Fundacji Girls Future Ready, która umożliwiła udział mojego najnowszego dzieła na wydarzeniu w tym miejscu.

Co chcesz przekazać dyptykiem Inner Voice?
Dyptyk „Inner Voice” jest autorefleksją nad moim dotychczasowym życiem oraz planami na przyszłość. Obraz przedstawia mój autoportret, w którym włosy są galaktyką, symbolizując nieograniczony potencjał możliwości. Wplecione w nie kamienie naturalne są swoistymi kamieniami milowymi życia. To rady, pomoc, doświadczenia, ale także trudne momenty i porażki, które mnie ukształtowały. Chciałam, aby obraz opowiadał o ambicji, kobiecej sile i idei, że żaden lider nie rodzi się w próżni — zawsze jest częścią szerszej konstelacji. Obrazowi towarzyszy moje zdjęcie, od którego zaczęłam pracę nad całością.

Opowiedz o początkach pracy nad obrazem
Prace zaczęłam od wizualizacji końcowego efektu, co zostało uwiecznione w formie zdjęcia – portretu wykonanego przez mojego tatę. Fotografia ta stała się fundamentem, na którym zbudowałam strukturę „Inner Voice”.
Dyptyk 'Inner Voice’ opowiada o słuchaniu siebie. Czy Ty, mając tyle projektów na koncie, zawsze ufasz swojej intuicji, czy zdarzają Ci się momenty, kiedy ten 'wewnętrzny głos’ walczy o Twoją uwagę?
Ten głos bywa uparty! Czasem dodaje skrzydeł, a czasami wręcz przeciwnie. Zdarza się, że chce się skupiać na jakimś niepowodzeniu, czy potknięciu. Zamiast przejść dalej z tym nowym doświadczeniem. Z tego powodu obrazowi i fotografii towarzyszy jeszcze pytanie do odbiorcy: Który z Twoich „kamieni” najbardziej ciążył Ci na początku, a dziś jest postrzegany przez Ciebie jako solidny fundament Twojej ścieżki rozwoju?
W Twojej pracy łączysz farby z prawdziwymi kamieniami, takimi jak malachit czy celestyn. Skąd pomysł, żeby 'dociążać’ eteryczny kosmos taką twardą, ziemską materią?
W życiu każdego z nas, nasze zdarzenia, życiowe porażki, sukcesy i po prostu doświadczenia tworzą nas takimi, jakimi jesteśmy. Chciałam wykorzystać kamienie, jako życiowe kamienie milowe. Każdy z wykorzystanych kamieni naturalnych ma swoją symbolikę. Cytryn jest kojarzony ze słońcem, obfitością i radością. W przeszłości był nazywany „kamieniem kupców” i „kamieniem sukcesu”. Malachit jest kojarzony z głęboką przemianą i ochroną. Wierzono, że malachit pęka, gdy ostrzega przed niebezpieczeństwem. Celestyn jest kojarzony z niebem, jego nazwa pochodzi od łacińskiego słowa caelestis. Umieściłam go we włosach przeradzających się w galaktykę. Jeśli słuchamy siebie i wierzmy w swoje możliwości, nie ma dla nas barier. Sky is NOT the limit! Wszystkie trzy kamienie nie są przypadkowe, a tworzą kompletną opowieść o rozwoju młodego lidera.

Wersja cyfrowa Twojego obrazu „Space” wzięła udział w misji księżycowej Copernic Space Moon Mission I. Wysłanie obrazu na Księżyc brzmi jak scenariusz filmu science-fiction. Kiedy patrzysz nocą w niebo, czujesz, że kawałek Twojej twórczości tam naprawdę jest?
Zdecydowanie tak. Kiedy myślę o misji i o tym, że mój obraz 'Space’ jest teraz na Księżycu, czuję niesamowitą radość i poczucie że część mnie jest w kosmosie. Teraz, kiedy patrzę na Księżyc, uśmiecham się sama do siebie. Jest to wyjątkowe uczucie.

Nad jakim dziełem obecnie pracujesz i kiedy będą jego efekty?
Obecnie wraz z moim bratem Tony Koniak i kilkoma osobami współtworzę wystawę w Zachęcie Narodowej Galerii Sztuki, której tematem przewodnim jest edukacja. Wernisaż planowany jest na kwiecień.
Ania, dziękuję za tę rozmowę. Trzymamy kciuki za kolejną wystawę. Mamy nadzieję, że nasi czytelnicy będą mogli śledzić Twoją drogę jeszcze przez wiele lat.
Zapraszamy do przeczytania wcześniejszych publikacji o Ani Koniak:
Polska muzyka i sztuka na Księżycu – Technologia – Zza Oceanu
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.