Kiedy portal „Zza Oceanu” po raz pierwszy pisał o Ani Koniak i Tonym Koniaku, ich wspólną historię wyznaczała podróż sztuki i muzyki na Księżyc w ramach Copernic Space Moon Mission I. Później przyszły prezentacje na EXPO 2025 w Osace, spotkanie z astronautą dr. Sławoszem Uznańskim-Wiśniewskim, kolejne wystawy, koncerty i projekty.
Dziś rodzeństwo rozwija swoją artystyczną drogę. Ania coraz wyraźniej buduje własny język wizualny, opowiadając o emocjach, dojrzewaniu, edukacji, odpowiedzialności i naturze. Tony łączy handpan z teatrem, tańcem, jazzem, beatboxem, rapem i world music, a jednocześnie pracuje nad pierwszą płytą poświęconą autorskim kompozycjom handpanowym.

Od naszej ostatniej rozmowy minęło niewiele czasu, a wydarzyło się naprawdę bardzo dużo. Co w tym okresie było dla Was najważniejsze?
Ania: Dla mnie bardzo ważne było współtworzenie w kolektywie wystawy „Dojrzewanie” w Zachęcie – Narodowej Galerii Sztuki. To projekt o zmianie, emocjach i o tym, jak człowiek próbuje zrozumieć siebie w okresie nastoletnim. Wraz z Tony’m i młodzieżą zaproszoną razem z nami do tego projektu współtworzyliśmy część poświęconą szkole. Było to dla mnie niesamowite przeżycie – zobaczyć powstawanie wystawy „zza kulis”. Praca przy niej dała mi głębsze spojrzenie na to, jak patrzę teraz na wystawy w galeriach i muzeach, ponieważ mogę się zastanowić, jak wyglądało jej tworzenie od podstaw.
To bardzo ciekawe. A co stworzyliście w ramach wystawy?
Ania: Współtworzyłam teksty i zdania prezentowane na wystawie, występuję również w filmach pokazywanych w ramach ekspozycji. Szczególne znaczenie ma dla mnie to, że reprodukcja mojego obrazu „Inner Voice – Lifelong Learning” stała się częścią instalacji prezentowanej na wystawie. Bardzo mnie cieszy, że obraz, który powstał z mojej osobistej refleksji o uczeniu się przez całe życie, zaczął funkcjonować w większej opowieści realizowanej przez wiele osób.
Tony: Ja również występuję w filmie prezentowanym na wystawie. Pracowałem nad jego udźwiękowieniem, pisałem opowiadania i zdania, które znalazły się w ekspozycji. Skonstruowałem również instalację ze szkolnych krzeseł.
Czy wystawa jest jeszcze dostępna dla zwiedzających?
Ania: Wystawę można oglądać do 20 września. Zachęcam do zobaczenia jej. Wystawę tworzyliśmy w kolektywie młodzieżowym, wspierani przez Martę Romankiv i Weronikę Zalewskę. Kuratorkami wystawy są Katarzyna Kołodziej-Podsiadło, Joanna Kordjak oraz Julia Marchand.

To wspaniałe, że tak znakomita instytucja kultury, jaką jest Zachęta, otwiera się na współpracę z młodzieżą. Czy mieliście ostatnio podobne doświadczenia w innych instytucjach kultury?
Tony: Miałem okazję wystąpić w Sali Salomona w Pałacu na Wyspie w Muzeum Łazienki Królewskie podczas performansu „Światło, czas, ruch” w dniu przesilenia letniego. Wydarzenie towarzyszyło wystawie „Heliogramy” Nicolasa Grospierre’a. Zagrałem na handpanie, a do moich utworów zatańczyła Aleksandra Pacak-Dragańska.
To było dla mnie bardzo szczególne, ponieważ przestrzeń Pałacu na Wyspie jest wyjątkowa i ma bogatą historię. Zawsze marzyłem, by tam zagrać. Starałem się nie „zagłuszać” miejsca, tylko wejść z nim w dialog. Tytuł „Światło, czas, ruch” bardzo dobrze oddawał to, co działo się podczas performansu: dźwięk, ruch i obrazy tworzyły jedno doświadczenie. Staraliśmy się zaangażować publiczność w wydarzenie, co chyba się udało.
Ania: Ja zaangażowałam się w wolontariat w Łazienkach Królewskich, w ramach którego opowiadałam grupie zwiedzających o Wenus z Sali Stołowej Białego Domu.
Bardzo lubię takie doświadczenia, kiedy historia sztuki nie jest tylko czymś zamkniętym w podręczniku, ale może stać się punktem wyjścia do współczesnej rozmowy. Oboje braliśmy również udział w projekcie Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski, w ramach którego oprowadzaliśmy po wystawie „Ten kot został narysowany w czasie wojny”.
Tony, widzieliśmy, że ostatnio do Twojego utworu zatańczyła tancerka podczas gali wręczenia nagród Festiwalu Młodych Talentów.
Tony: Tak, jestem bardzo wdzięczny jury za ponowne wyróżnienie mnie nagrodą Weny. Podczas gali na Scenie Relax do mojej muzyki zatańczyła tancerka Miliena Shamrai. To był dla mnie szczególny występ, bo handpan i taniec świetnie ze sobą współgrają. W przyszłości mam plan, aby pojawiało się więcej tego typu występów.
„Kosmiczny Rejs” z Tomaszem Rożkiem był kolejnym spotkaniem ze światem nauki. Co było dla Ciebie najważniejszym doświadczeniem podczas tej wyprawy?
Tony: „Kosmiczny Rejs” był bardzo inspirujący. Z Tomaszem Rożkiem i uczestnikami rejsu odwiedziliśmy między innymi siedzibę SpaceForest w Gdyni. Było to dla mnie i, myślę, że również dla reszty załogi, wielkie wyróżnienie – zobaczyć miejsce, w którym budowana jest największa polska rakieta w historii. To było spotkanie z ludźmi, którzy pracują nad technologiami kosmicznymi, ale też potrafią opowiadać o nauce w ciekawy, oparty na doświadczeniach sposób.
Co skłoniło Cię do udziału w tym projekcie i co najbardziej Ci się w nim podobało?
Tony: Uwielbiam żeglować i interesuję się kosmosem. Projekt „Nauka to Lubię” jest dla mnie idealny. Tydzień na „Generale Zaruskim” był częściowo podróżą w przeszłość, ponieważ pokazywał, jak kiedyś żyło się na statkach, a jednocześnie podróżą w przyszłość, przedstawiającą technologie kosmiczne. Bardzo podobało mi się samo obcowanie z zabytkowym żaglowcem, ale także możliwość zwiedzenia SpaceForest i oglądania rakiet z bliska.
Najcenniejsze było jednak poznanie uczestników rejsu. Choć minęło kilka miesięcy, nadal pozostajemy w bliskim kontakcie. Ostatnio byliśmy z częścią załogi, która miała czas na festiwalu Meteor, podczas którego udało nam się pomyślnie wystartować z modelarską rakietą „Gwiazdka”, której konstruktorami byli członkowie rejsu – Leon i Marysia.
W innym projekcie „Latem zagrane” miałeś okazję wystąpić w orkiestrze Adama Sztaby. Jak odnalazłeś się w tak dużym zespole i co dało Ci to doświadczenie?
Tony: To było przewspaniałe, nowe doświadczenie. Nigdy wcześniej nie miałem okazji zagrać w orkiestrze. Do tego poprowadził ją znakomity muzyk i wspaniały człowiek – Adam Sztaba. Koncert zagraliśmy w dniu moich 17. urodzin i był to najwspanialszy prezent, jaki mógłbym sobie wymarzyć. Cały tydzień spędzony w Europejskim Centrum Muzyki Krzysztofa Pendereckiego będę bardzo miło wspominać. Nie mogę się już doczekać kolejnej edycji.
To wspaniałe uczucie stać się częścią większej całości. Świetnie się bawiłem i poznałem fantastyczne osoby. Dodatkowo zagrałem na innych instrumentach perkusyjnych, poza handpanem: na kotłach, kongach, shakerach i clavach.
Niedawno poznałeś również innego muzyka, Kentę Hayashi z Tokio.
Tony: Kenta Hayashi jest fantastycznym artystą. Spotkaliśmy się podczas Sounds of Veritas i spontanicznie zagraliśmy razem: on na tradycyjnej japońskiej gitarze, a ja na handpanie. Bardzo lubię takie improwizacje.
Połączyłeś także brzmienie handpanu z beatboxem Bobby’ego i rapem Somasha Senyo. Jak narodził się pomysł na takie muzyczne połączenie i jak oceniasz jego efekt?
Tony: Lubię sprawdzać, jak handpan brzmi w nowych kontekstach. Podczas Polish Beatbox Battle spotkaliśmy się spontanicznie: Bobby BBX, który jest członkiem zespołu Audiofeels, tworzył beatbox do mojej gry, a Somash Senyo rapował. Chciałbym nawiązać jak najwięcej takich współprac, w których mogę pokazać handpan i moją muzykę w różnych stylach.
Handpan kojarzy się często z wyciszeniem, ale może też być bardzo rytmiczny, dynamiczny i współczesny. Chcę pokazywać, że ten instrument ma znacznie więcej możliwości.
Wydałeś nowy singiel „Rising Stars”. Co chciałeś przekazać słuchaczom poprzez ten utwór?
Tony: „Rising Stars” to utwór, który tworzyłem z myślą o tańcu. Właśnie z nim wystąpiłem na scenie Relax z Milieną. Chciałem pokazać w nim handpan w trochę szybszym tempie, niż zwykle gram, oraz to, jak wyobrażam sobie obserwację nocnego, gwieździstego nieba poprzez jego brzmienie.
Tony, jakie masz plany i czego możemy spodziewać się w najbliższym czasie?
Tony: Cały czas tworzę nowe medytacje i utwory na handpan. Najnowsze publikuję na YouTube, ale zakończyłem również pracę nad płytą „HANDPAN TONES” z autorskimi kompozycjami handpanowymi, która niedługo zostanie wydana.
Obecnie kończę pracę nad udźwiękowieniem do nowego spektaklu Teatru Tańca Afera „Moja historia”. Już za parę dni zaprezentujemy go w Niemczech na festiwalu teatrów młodzieżowych „interTwined”, a w listopadzie wystawimy go na deskach Służewskiego Domu Kultury w Warszawie.
Aniu, w Twojej twórczości coraz ważniejsze miejsce zajmuje cykl „Inner Voice”. Co się za nim kryje?
Ania: „Inner Voice”, czyli „Wewnętrzny głos”, jest dla mnie opowieścią o tym, co buduje człowieka od środka. Zaczęło się od dyptyku: autoportretu, w którym moje włosy przerastają w galaktykę, oraz fotoobrazu pokazującego proces pracy. W galaktycznej strukturze umieściłam naturalne kamienie – celestyn, cytryn i malachit. Są dla mnie symbolami wszystkich wzlotów i upadków w naszym życiu, które stają się naszymi kamieniami milowymi.
Potem cykl rozwinął się o kolejne prace. „Inner Voice – Lifelong Learning” opowiada o edukacji jako procesie, który nie kończy się wraz ze szkołą. Włosy przechodzą w nim w galaktykę i fragmenty podręczników, ponieważ wiedza jest dla mnie ciągłym odkrywaniem. Niektóre zdania z podręczników zostały zabawnie zmienione przez słowackie słowa, ponieważ jestem w połowie Słowaczką, a także lubię poczucie humoru w poważnych rzeczach.
Trzecim obrazem jest „Inner Voice – Financial Decisions”, dotyczący odpowiedzialności, samodzielności i decyzji finansowych. Z kolei „Inner Voice – Forest” przenosi uwagę na łono natury. Pojawia się mech i szyszki, które mówią o wyciszeniu, naturze i potrzebie troski o środowisko, a także o tym, że aby stać się bardziej kreatywnym, trzeba czasem trochę się ponudzić, zamiast cały czas być bardzo zajętym.
Jakie znaczenie ma dla Ciebie fakt, że skan obrazu „Inner Voice – Lifelong Learning” został zaprezentowany jako część instalacji w Zachęcie?
Ania: To dla mnie bardzo ważne, ponieważ pokazało mi, że osobista praca może wejść w dialog z instytucją i innymi twórcami. Jestem wdzięczna, że reprodukcja obrazu została pokazana na drewnianej instalacji w ramach wystawy „Dojrzewanie”. To zachęca mnie do dalszego rozwijania całego cyklu.
Miałam również okazję zaprezentować pierwszy obraz „Inner Voice” wraz z fotobrazem podczas Nocy Muzeów w pracowni Jagi Hupało – Born to Create. Było to niezwykłe wydarzenie, ponieważ moje obrazy stały się częścią projektu „Kamień, Papier, Nożyce”. Jaga jest artystką i kreatorką, która łączy fryzjerstwo z modą, designem, sztuką wizualną i performansem, dlatego to spotkanie było dla mnie bardzo inspirujące.
Miałam okazję nie tylko zaprezentować dyptyk „Inner Voice”, ale także stylizować fryzury modelek i modeli, którzy później pojawili się na wybiegu. Było to dla mnie bardzo kreatywne zajęcie, które przyniosło mi dużo satysfakcji.:)
Aniu, jakie masz plany na najbliższą przyszłość, o czym marzysz?
Ania: Marzę o prezentacji całego cyklu „Inner Voice” w instytucji kultury. Chciałabym, aby była to wystawa połączona ze spotkaniami i rozmowami o emocjach, dojrzewaniu, edukacji, naturze oraz odwadze słuchania siebie.
Życzę powodzenia w realizacji Waszym planów i do usłyszenia!
Ania i Tony: Dziękujemy do usłyszenia!
Tony Koniak
Instagram: https://www.instagram.com/tonykoniak/
YouTube: https://www.youtube.com/@TonyKoniak
Spotify: https://open.spotify.com/artist/6MClw28KKTiBb1NDDZvwPL?si=OYWekumXTc2z9xd6E0Bvsw
Anna Koniak
Instagram: https://www.instagram.com/anna_koniak/
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.