Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Post Type Selectors

„Grałem na fortepianie Paderewskiego”. Młody polski pianista Filip Kauch zachwycony Chicago i Polonią

Młodzież na medal
06 maja 2026

Młody, utalentowany pianista Filip, który coraz śmielej zaznacza swoją obecność na międzynarodowej scenie muzyki klasycznej, po raz pierwszy odwiedził Chicago, gdzie koncertował wraz z Judson Civic Orchestra oraz występował dla amerykańskiej Polonii. Podczas wizyty miał okazję zagrać na historycznym fortepianie Ignacego Jana Paderewskiego, odwiedzić Muzeum Polskie w Ameryce i spotkać się z uczniami Polskiej Szkoły im. Marii Skłodowskiej-Curie. W rozmowie opowiada o emocjach towarzyszących koncertom, inspirującej atmosferze Chicago oraz swoich artystycznych planach na przyszłość.

Filipie, miałeś niedawno okazję po raz pierwszy odwiedzić Chicago. Jakie wrażenie zrobiło na Tobie miasto z najliczniejszą Polonią?
Do Chicago przylecieliśmy wraz z prof. Andrzejem Tatarskim oraz jego żoną, dr Niną Tatarską, na zaproszenie dr. Roberta Kani, Dziekana Wydziału Muzycznego Judson University. Od pierwszego momentu polubiłem to miasto – zarówno piękne, spokojne przedmieścia, jak i tętniące życiem centrum. Zafascynowała mnie architektura i chicagowskie wieżowce – było to dla mnie coś, czego wcześniej w życiu jeszcze nie widziałem.


Podczas pobytu poznałem wielu przedstawicieli Polonii – najwięcej w Polskiej Szkole im. Marii Skłodowskiej-Curie, a także w Muzeum Polskim w Ameryce. Oprócz tego na moje koncerty przyszło wiele osób ze środowiska polonijnego.


Przyjechałeś do Chicago, aby koncertować wraz z Judson Civic Orchestra. Jak przyjęła Cię publiczność w USA? Czy różni się ona od tej, dla której grasz w Europie?
Niemal od razu pokochałem amerykańską publiczność. Każdy mój występ przyjęty został bardzo entuzjastycznie, z czego ogromnie się cieszę. Występując już w wielu krajach Europy, zauważyłem, że publiczność za każdym razem jest nieco inna, na co po części ma również wpływ narodowość. Fenomen muzyki tkwi jednak w tym, że jest ona mową uniwersalną – taką, którą może zrozumieć każdy człowiek na naszej planecie. I właśnie to jest w niej najpiękniejsze.


Jakie emocje towarzyszyły Ci podczas koncertów? Co było szczególnego w atmosferze występów dla amerykańsko-polskiej publiczności?

Podczas występów czułem wielkie szczęście i grało mi się niezwykle swobodnie. W Chicago dałem kilka koncertów: pierwszy w Polskiej Szkole im. Marii Skłodowskiej-Curie, drugi w Judson University, gdzie z Judson Civic Orchestra pod dyr. dr. Roberta Kani wykonałem Koncert e-moll F. Chopina, a trzeci w Church of the Cross, Presbyterian Church w Hoffman Estates, gdzie wystąpiłem z recitalem solowym. Był też czwarty, bardzo spontaniczny występ w Muzeum Polskim w Chicago. Na każdym koncercie, oprócz gry na fortepianie, starałem się powiedzieć kilka słów i nawiązać kontakt z publicznością. Szczególnie cieszy mnie fakt, że mogłem propagować postać i twórczość jednego z moich największych życiowych i pianistycznych autorytetów, Ignacego Jana Paderewskiego. Podczas każdego koncertu wykonałem napisane przez niego Intermezzo polacco op. 14 nr 5, miałem okazję opowiedzieć też o jego wyjątkowych zasługach dla Polski.


Mówiłeś, że podczas swojej wizyty miałeś okazję odwiedzić Polską Szkołę im. Maria Skłodowska-Curie. Które momenty ze spotkania z uczniami i nauczycielami zapadły Ci najbardziej w pamięć?
Wizyta w Polskiej Szkole im. Marii Skłodowskiej-Curie należy do moich najpiękniejszych wspomnień z całego pobytu w Chicago. Wraz z Państwem Tatarskimi oraz dr. Kanią zostaliśmy przyjęci z niezwykłą życzliwością i uprzejmością. Szczerze wzruszyła nas atmosfera panująca w szkole – była ona przesiąknięta patriotyzmem i miłością do Ojczyzny. Podczas krótkiego koncertu, który miałem przyjemność wykonać, grając utwory Chopina i Paderewskiego, poczułem się dumny, że jestem Polakiem. Bardzo dziękuję Pani Dyrektor Elżbiecie Berkowicz oraz całemu Gronu Pedagogicznemu za to wspaniałe spotkanie!


A jakie wspomnienia zachowasz po wizycie w Muzeum Polskim w Ameryce, a zwłaszcza w jego słynnej sali poświęconej wielkiemu muzykowi i mężowi stanu Ignacemu Janowi Paderewskiemu? Który z eksponatów szczególnie przykuł Twoją uwagę?
Na samym początku chciałbym podkreślić, że wizyta w Muzeum Polskim nie miałaby miejsca, gdyby nie Pani Elżbieta Berkowicz, Dyrektor Polskiej Szkoły im. Marii Skłodowskiej-Curie, która skontaktowała się z Panią Małgorzatą Kot, Dyrektor Muzeum. Dzięki uprzejmości Pani Kot oraz całego zespołu muzealnego mogliśmy odwiedzić to wyjątkowe miejsce i podziwiać bogatą kolekcję poświęconą Paderewskiemu.
Niezwykłej atmosfery temu wydarzeniu dodawał fakt, że w pomieszczeniu oprócz fortepianu znajdowało się wiele cennych pamiątek po Paderewskim – złote pióro, którym w 1919 roku podpisał traktat wersalski, odlew jego ręki, łóżko, na którym zmarł w Hotelu Buckingham w Nowym Jorku, czy flaga, którą okryta była trumna z jego prochami.


Miałeś także wyjątkową okazję zagrać na instrumencie mistrza. Czy świadomość, że grasz na historycznym fortepianie, na którym występował Ignacy Jan Paderewski, wpłynęła na Twoje podejście do interpretacji utworów oraz emocje towarzyszące wykonaniu?
Niezwykłym zaszczytem była dla nas – oprócz mnie na fortepianie zagrał prof. Andrzej Tatarski i dr Robert Kania – możliwość zagrania na pianinie firmy Steinway, ostatnim instrumencie wielkiego polskiego pianisty i kompozytora.

View this post on Instagram

A post shared by Filip Kauch (@filipkauch_piano)

Było to niesamowicie silne duchowe przeżycie – świadomość, że tych klawiszy dotykał niegdyś jeden z najwybitniejszych artystów wszechczasów, spowodowała, że wraz z prof. Tatarskim oraz dr. Kanią zapamiętamy tę chwilę do końca życia. Za poświęcony nam czas szczególnie chciałbym podziękować Pani Dyrektor Małgorzacie Kot, Głównej Archiwistce Pani Halinie Misterce oraz kurator, Pani Justynie Siegel.


Czy wizyta w USA zainspirowała Cię muzycznie lub artystycznie? Mamy nadzieję, że znalazłeś też czas, aby pozwiedzać Chicago.
Wizyta w Chicago była dla mnie niezwykle inspirująca i owocna. Poznałem wiele ciekawych ludzi, nawiązałem także nowe, ważne kontakty. Pobyt był bardzo obfity – koncerty i próby zajmowały mnóstwo czasu i energii. Mimo tego udało się nam choć w części zwiedzić Chicago. Dotarliśmy na sam szczyt Willis Tower, liczącego 442 metry najwyższego wieżowca w Chicago. Poza tym byliśmy w Parku Milenijnym, nad brzegiem jeziora Michigan, widzieliśmy słynną Crown Fountain i rzeźbę Cloud Gate, czyli chicagowską „Fasolkę”. Pobyt w USA skłonił mnie do wielu refleksji i przemyśleń, myślę również, że był jednym z przełomowych wydarzeń w moim życiu.


Jeśli wrócisz do Chicago, co koniecznie chciałbyś zobaczyć, gdzie chciałbyś zagrać?

Bardzo pragnąłem posłuchać na żywo Chicago Symphony Orchestra, będącej obecnie jedną z najlepszych orkiestr na świecie. Ponadto marzyłem o odwiedzeniu Art Institute of Chicago – muzeum posiadającego w swoich zbiorach jedną z najwspanialszych na świecie kolekcji malarstwa europejskiego. Niestety w tym roku nie udało się zrealizować tych planów, więc zapewne czeka nas to podczas następnej wizyty w Chicago.


Jak wyglądają Twoje plany dotyczące kolejnych koncertów i projektów artystycznych?
W najbliższych miesiącach czeka mnie jeszcze wiele koncertów. Wystąpię m.in. w Instytucie Polskim w Sofii (Bułgaria), w Domu Urodzenia Fryderyka Chopina w Żelazowej Woli, w Poznaniu oraz w innych miastach w Polsce. Poza tym przygotowuję się do udziału w kilku bardzo prestiżowych konkursach pianistycznych. Oprócz działalności solowej staram się rozwijać także w muzyce kameralnej – razem z prof. Andrzejem Tatarskim mamy wiele koncertów w duecie na cztery ręce.


Zdradź nam proszę jakie stawiasz sobie cele na najbliższe lata jako pianista?
Gra na fortepianie daje mi wspaniałą możliwość jeżdżenia po świecie i dzielenia się z ludźmi pięknem muzyki. Jest tak wiele miejsc i sal koncertowych, w których w przyszłości chciałbym zagrać – i z ogromną radością i motywacją będę pracował, by tak rzeczywiście się stało.


Po pobycie w Chicago z jeszcze większą nadzieją patrzę w przyszłość. Chciałbym bardzo serdecznie podziękować dr. Robertowi Kani za zaproszenie, a także wszystkim innym wspaniałym osobom, które spotkałem podczas tej wizyty. Do zobaczenia w Chicago następnym razem!


Filipie, dziękujemy za rozmowę i za to, że podzieliłeś się z nami swoimi wrażeniami z pobytu w Chicago. To była prawdziwa przyjemność móc usłyszeć o Twoich doświadczeniach oraz artystycznych planach. Z całego serca życzymy Ci kolejnych sukcesów i spełnienia wszystkich marzeń… i mamy nadzieję, że już wkrótce znów spotkamy się w Chicago!

Dziękuję za rozmowę.

Zachęcamy do śledzenia Filipa w mediach społecznościowych:

Instagram: @filipkauch_piano

YouTube: @FilipKauch

Facebook: @Filip Kauch


Notka biograficzna

Filip Kauch urodził się w 2009 r. w Kościanie, gdzie w wieku ośmiu lat rozpoczął naukę gry na fortepianie w klasie Mariana Michałowicza. Obecnie kształci się pod kierunkiem prof. dr. hab. Andrzeja Tatarskiego w Ogólnokształcącej Szkole Muzycznej II st. im. Jadwigi Kaliszewskiej w Zespole Szkół Muzycznych w Poznaniu.

Jest laureatem ponad 40 międzynarodowych i ogólnopolskich konkursów pianistycznych. Do jego ostatnich osiągnięć należą:

  • Główna Nagroda Złoty Parnas, XXI Międzynarodowe Forum Pianistyczne, Sanok (2026)
  • Grand Prix, I miejsce oraz 3 nagrody specjalne, V Międzynarodowy Konkurs Pianistyczny Chopinowska Wiosna, Łuck (Ukraina) – Sanok (2025),
  • II miejsce w Międzynarodowym Konkursie Pianistycznym Premio Enrico Galletta, Livorno, Włochy (2025).

Swoje umiejętności pianistyczne doskonali pod kierunkiem znakomitych artystów, takich jak: Akiko Ebi, Marc Laforêt, Philippe Giusiano, Dina Yoffe, Andrzej Jasiński, Katarzyna Popowa-Zydroń.

Wystąpił z recitalami w Stanach Zjednoczonych, Słowenii, Niemczech oraz na Węgrzech. W Polsce koncertował m.in. w Zamku Królewskim w Warszawie, Łazienkach Królewskich w Warszawie, Domu Urodzenia Fryderyka Chopina w Żelazowej Woli.

Otrzymał liczne stypendia i nagrody, m.in.: Młoda Polska, Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Marszałka Województwa Wielkopolskiego, Stowarzyszenia Oświatowego im. Dezyderego Chłapowskiego.


Dodaj komentarz