14 lutego 2026 r. wystartowała trzecia już wielka wyprawa kultowych Fiatów 126p organizowana przez środowisko miłośników aut PRL z Chicago. Tym razem celem podróży było legendarne Las Vegas i spektakularne krajobrazy amerykańskiego Zachodu. Jak podkreśla organizator wyprawy Paweł Gumularz, „chodziło nie tylko o motoryzację, ale przede wszystkim o przygodę życia i integrację pasjonatów klasycznej motoryzacji.”

W tegorocznej edycji udział wzięło 14 maluchów – dziewięć samochodów przyjechało na lawetach z Chicago, cztery z New Jersey, a jeden aż z Kanady. „Już sam fakt, że niewielkie, ponadczasowe auta pokonały tak duże odległości, pokazuje siłę pasji ich właścicieli i wyjątkowy charakter tej społeczności” -powiedział Paweł Gumularz.
Po spotkaniu integracyjnym w Las Vegas uczestnicy wyruszyli w stronę jednych z najbardziej rozpoznawalnych miejsc amerykańskiego Zachodu. Na trasie znalazły się m.in. Grand Canyon oraz zapora Hoover Dam.
Oczywiście nie mogło zabraknąć samego Las Vegas, które – jak relacjonują uczestnicy – zrobiło ogromne wrażenie zarówno nocą, jak i za dnia.

Kolejnym etapem był Zion National Park, a po drodze podróżnicy odwiedzili także Valley of Fire State Park. „Malownicze pustynne krajobrazy, kręte drogi i niezwykłe widoki sprawiły, że – jak mówi Paweł Gumularz – były to jedne z najpiękniejszych tras, jakie mogli sobie wyobrazić„.
Wyjątkową atrakcją okazała się możliwość przejazdu Fiatami 126p po torze wyścigowym Las Vegas Motor Speedway. Dla wielu uczestników było to spełnienie motoryzacyjnych marzeń oraz chwila, o której wcześniej nawet nie odważyli się pomyśleć.

Choć maluchy spisały się znakomicie podczas całej wyprawy, to nie obyło się bez drobnych usterek – co przy klasycznych autach jest właściwie normą. Organizatorzy byli jednak na to przygotowani. Wzajemne wsparcie, solidarność i życzliwa atmosfera sprawiły, że wszelkie trudności były pokonywane razem – wspólnymi siłami.

Swoimi wrażeniami z wyprawy podzielił się również uczestnik rajdu Tomasz Towbin:
„Wyprawa Fiatami 126p to była wspaniała przygoda i mnóstwo pięknych wspomnień. Nasze Fiaty prowadziły się bardzo dobrze i mimo kilku usterek, które na bieżąco naprawialiśmy, niemal wszystkim udało się dojechać do mety – poza jednym przypadkiem. Mój Fiat spisywał się znakomicie. Dopiero na ostatnich kilometrach zaczął gubić śruby od tłumika, ale nawet to nie przeszkodziło mi kontynuować jazdy.

Najbardziej urzekły mnie krajobrazy – przepiękne tereny i wspaniałe trasy, którymi mieliśmy okazję podróżować. Ogromnie miłe było też zainteresowanie ludzi po drodze – machali, trąbili i z sympatią reagowali na nasze pojazdy.

Z każdą kolejną wyprawą nasza ekipa staje się coraz silniejsza. Jeśli coś się działo, zawsze mogliśmy liczyć na wzajemną pomoc. Za to serdecznie dziękuję wszystkim uczestnikom. Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego – to motto najlepiej oddaje ducha naszej wyprawy„.
Zapytaliśmy również najmłodszą uczestniczkę wyprawy – 7-letnią Julię Bigos – co najbardziej zapadło jej w pamięć. Przyznała, że „największe wrażenie zrobiły góry oraz pobyt w hotelu Rio w Las Vegas, szczególnie ostatnia noc, kiedy z wysokości mogłam podziwiać panoramę całego miasta„.

Julia z uśmiechem wspomina również wizytę w Zion National Park – nocą spadł tam śnieg, a góry do połowy przykrył biały puch, co według niej wyglądało naprawdę wyjątkowo.
Choć główną atrakcją wyprawy według organizatorów były kultowe samochody z epoki PRL, najważniejsi okazali się ludzie i wspólnie spędzony czas. Podróż po raz kolejny pokazała, że pasja potrafi łączyć ponad granicami, odległością i codziennymi podziałami.

Fiaty 126p już szczęśliwie wróciły na lawetach do swoich domów, kończąc niezwykłą wyprawę pełną emocji, przygód i niezapomnianych chwil.

Pomimo, że podróż dobiegła końca, wspomnienia zostaną z nimi na długo w pamięci. 1,300 kilometrów wspólnej jazdy, drobne awarie spotkania z ludźmi i atmosfera prawdziwej motoryzacyjnej pasji, tego nie da się zapomnieć.

Na zakończenie, słowami Pawła Gumularza, pragniemy złożyć serdeczne podziękowania wszystkim uczestnikom tej niezwykłej wyprawy: „Chciałbym serdecznie podziękować wszystkim uczestnikom za zaufanie, ogrom cierpliwości i fantastyczną energię, którą wspólnie stworzyliśmy. Ten czas spędzony razem na pewno pozostanie w naszej pamięci na długo. Do zobaczenia przy kolejnej wyprawie!”

Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.