Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Post Type Selectors

Tony Koniak: „Gram, żeby łączyć światy”

Młodzież na medal
28 marca 2026
Foto: Marcin Koniak

Szesnaście lat, ponad 170 występów, muzyka na Księżycu, reprezentowanie Polski na EXPO Osaka w Japonii, muzyka w stylu hip-hop do spektaklu komediowego, cover do gry Dying Light: The Beast oraz muzyka do baletu w Teatrze Wielkim w Poznaniu. Tony Koniak z Warszawy jest jednym z nielicznych nastolatków na świecie, którzy regularnie tworzą muzykę na handpanie. Rozmawiamy o inspiracjach, kosmosie, gamedevie, produkcji hiphopowej, jazzowym bębniarstwie i o tym, co naprawdę znaczy łączyć światy.

Zacznijmy od samego początku. Masz 16 lat, ale przygodę z muzyką zacząłeś znacznie wcześniej niż większość rówieśników.

W wieku dwóch lat uczęszczałem na warsztaty gry na bębnach w lokalnym klubie malucha. Oczywiście nic z tego świadomie nie pamiętam, ale rytm chyba wszedł we mnie wtedy na stałe. Kiedy miałem pięć lat, zapragnąłem uczyć się gry na perkusji. Moim nauczycielem został Kuba Stanik — uznany perkusista, który współpracuje z takimi artystami jak Marcin Sójka, Marcin Maciejczak czy Red Lips. Grałem z Kubą przez dziewięć lat.

Foto: FB @ Tony Koniak

A potem do perkusji dołączył handpan. Jak do tego doszło?

Z opowieści wiem, że zachwyciłem się tym instrumentem, będąc jeszcze małym brzdącem, a kilka lat temu odkryłem go na nowo, trafiając na niego w internecie. W grudniu 2020 roku dostałem swój pierwszy instrument — Rav Vast B Kurd — i założyłem profil na Instagramie, żeby pokazywać moją przygodę z handpanem i tongue drumem.

Rav Vast to nie jest klasyczny handpan, tylko instrument ze stali węglowej. Czym różni się od „właściwego” handpana?

Rav Vast ma inne brzmienie — głębsze i dłuższe. Klasyczny handpan, wywodzący się od szwajcarskiego Hanga, wykonywany jest m.in. ze stali nitrowanej i ma krótsze, bogatsze w składowe harmoniczne brzmienie. Teraz gram na kilku instrumentach Rav Vast oraz Manik, a każdy z nich ma swoją osobowość. To trochę jak z gitarami — nikt nie mówi, że „gitara to po prostu gitara”. Akustyczna, elektryczna, basowa — to różne światy. Handpan i Rav Vast to także dwa różne światy.

Twój najpopularniejszy utwór na YouTube, „Winter Calming Meditation”, ma ponad 550 tysięcy wyświetleń. Jak wygląda taki wynik z perspektywy nastolatka?

Z jednej strony to niesamowite, że tyle osób znalazło w tym dźwięku coś ważnego. Z drugiej — liczby to nie wszystko. Ważniejszy jest odbiór społeczności. Piszą do mnie żołnierze z frontu, że słuchają mojej muzyki, żeby się uspokoić. Odzywają się też osoby z PTSD, które zasypiają przy moich nagraniach i piszą, że ta muzyka bardzo pozytywnie wpływa na ich stan. Każdy komentarz to dla mnie ogromna dawka motywacji do dalszego działania i za każdy jestem niezwykle wdzięczny.

Chcę zapytać o twoje projekty teatralne, bo to wątek, który zaskakuje ludzi spoza branży. Grałeś na handpanie na żywo do spektakli — jak to wygląda w praktyce?

Jesienią 2023 roku zacząłem współpracę z Teatrem Tańca Afera. Grałem muzykę na żywo do spektaklu „Proszę usiąść” w reżyserii Magdaleny Golli — opowieści o poszukiwaniu siebie i zagubieniu we własnym umyśle. To była improwizacja w dialogu z tancerzami, z ruchem i z emocjami na scenie. To muzyka teatralna grana na żywo, w reakcji na to, co dzieje się tu i teraz. Dla mnie był to skok w zupełnie inny wymiar grania i doświadczenie, które bardzo mnie rozwinęło.

Spektakl trafił na zagraniczne festiwale — do Gelsenkirchen, Fellbach i Friedrichshafen.

Tak. „Proszę usiąść” był prezentowany na Europejskim Festiwalu Teatralnym Młodzieży interTWINed w Gelsenkirchen, na Bunte Bühne Festival 2024 w Fellbach oraz na 40th International Amateur Theatre Festival — Theatertage am See w Friedrichshafen, gdzie zdobyliśmy pierwsze miejsce. Publiczność festiwalowa reaguje inaczej niż publiczność koncertowa. Przychodzi na teatr, a spotyka się z handpanem. Ten element zaskoczenia jest niesamowity.

View this post on Instagram

A post shared by Teatr Tańca AFERA (@afera_teatr_tanca)

A potem pojawił się zupełnie inny projekt teatralny — „100 tysięcy problemów”. Elektroniczna muzyka do komedii. To brzmi jak odwrót od medytacyjnej estetyki handpana.

Chcę pokazać, że handpan to jeden z moich języków, ale nie jedyny. Jesienią 2024 roku podjąłem współpracę z kompozytorką, wokalistką i pianistką Indią Czajkowską oraz reżyserką Angeliką Chałubek, żeby napisać muzykę do spektaklu komediowego „100 tysięcy problemów”. Do godzinnego spektaklu skomponowałem i wyprodukowałem muzykę w stylu elektronicznym. Premiera odbyła się 20 grudnia 2024 roku w Centrum Łowicka w Warszawie.

Instagram: https://www.instagram.com/reel/DEFgugMMP0G/

Ukończyłeś kurs miksu u producenta Marka Walaszka w Addicted to Music Studios. Jak przełożyło się to na twój sposób pracy?

Zrozumiałem, że bycie muzykiem dziś to nie tylko granie, ale też produkcja, aranżacja i miks. Kiedy tworzysz muzykę do spektaklu, reklamy czy gry, musisz myśleć o tym, jak będzie brzmiała finalnie — w głośnikach, słuchawkach i w konkretnej przestrzeni. Ten kurs dał mi narzędzia, żeby lepiej kontrolować cały ten proces.

Jedna z rzeczy, które pojawiły się w twoim portfolio i mogą zaskoczyć wiele osób: nagrałeś cover utworu z gry Dying Light: The Beast firmy Techland.

Tak, cover utworu „A Changed Man” z gry Dying Light: The Beast był dla mnie ważnym projektem, bo dokładnie realizuje to, na czym bardzo mi zależy — pokazanie handpana jako instrumentu uniwersalnego. Połączyłem go z ciężkim brzmieniem gitary elektrycznej, basu i perkusji. Wszystkie partie na tych instrumentach nagrałem sam w swoim domowym mini-studiu. We wrześniu 2025 roku wraz z tatą nagrałem materiał do teledysku w pokazowym studiu Techlandu, co samo w sobie było dla mnie wielkim wydarzeniem. Po publikacji na YouTube kompozytor oryginalnej wersji, Olivier Deriviere, bardzo życzliwie skomentował ten projekt, co sprawiło mi ogromną radość i było dla mnie dużym wyróżnieniem.

To było dla mnie ważne doświadczenie, bo Dying Light to ogromna marka, znana na całym świecie. Gamedev to przestrzeń, która mnie fascynuje. Mam nadzieję, że w przyszłości uda mi się skomponować muzykę do którejś z gier.

Wcześniej stworzyłeś też muzykę do reklamy hackathonu Space4Talents.

Tak. Muzyka do krótkich form, reklam czy filmów z eventów to rynek, który istnieje i który bardzo mnie interesuje. Chciałbym w przyszłości mieć możliwość częściej działać właśnie w tym formacie.

Przejdźmy do historii, która przebiła się do mediów: muzyka Tony’ego Koniaka na Księżycu. Jak to naprawdę wyglądało od środka?

Jesienią 2023 roku dostałem wspaniały prezent — możliwość udziału mojej muzyki w misji na Księżyc. Eva i Grant Blaisdell docenili moją twórczość. Dzięki wsparciu Copernic Space mój utwór trafił do kapsuły LifeShip na pokładzie lądownika Blue Ghost, który został wyniesiony na orbitę rakietą SpaceX Falcon 9. Rakieta wystartowała 15 stycznia 2025 roku z Kennedy Space Center, a 2 marca 2025 roku Blue Ghost wylądował na Księżycu.

Jakie dzieła wzięły udział w tej kosmicznej misji?

Pierwszym z nich był mój autorski utwór „Space Dreaming”, nagrany specjalnie na tę misję. To spokojna, medytacyjna kompozycja zagrana na handpanie. Drugim było wideo „Wings”, w którym tancerki Teatru Tańca Afera tańczą do mojej muzyki. Oba zostały zapisane w formie cyfrowej na specjalnym dysku umieszczonym w lądowniku. Na Księżycu znalazł się także obraz „Space” mojej siostry Ani.

W 2025 roku reprezentowałeś Polskę na EXPO Osaka w ramach Polskiego Dnia Kosmosu, pod patronatem astronauty dr. Sławosza Uznańskiego-Wiśniewskiego.

24 kwietnia 2025 roku miałem niezwykły zaszczyt i przyjemność kilkukrotnie zaprezentować swoją twórczość przy Pawilonie Polski na EXPO Osaka. Patronem tego dnia był dr Sławosz Uznański-Wiśniewski. Filmy z moich występów na EXPO oraz utwór „Stay the Path” z Osaki są dostępne na moim kanale YouTube.

Opowiedz o twojej współpracy z Sörenem Siegiem w latach 2023–2024. Co daje ci kontakt z artystą z takim doświadczeniem?

Sören Sieg jest dyrektorem muzycznym teatru muzycznego w Berlinie, pisarzem, kompozytorem i pianistą. Grałem z nim na różnych scenach — podczas jego domowych koncertów, na Festiwalu Muzycznym Membrana, w Służewskim Domu Kultury oraz w Terminalu Kultury Gocław — towarzysząc mu na Rav Vaście lub handpanie, gdy on grał na pianinie lub fortepianie. Nagraliśmy wspólnie utwór „Awakening”. Była to moja pierwsza współpraca z profesjonalnym muzykiem z tak dużym doświadczeniem. Improwizacja z pianistą i kompozytorem była dla mnie niezwykłym doświadczeniem i chętnie bym to powtórzył.

W maju 2025 roku wystąpiłeś z baletnicą w Teatrze Wielkim w Poznaniu. Jak trafiłeś na tę scenę?

Wystąpiłem w Teatrze Wielkim w Poznaniu w ramach uroczystej gali 30-lecia Poznańskiego Parku Naukowo-Technologicznego. Baletnica Scheherazada Kondratowicz specjalnie ułożyła choreografię do mojego utworu. To było moje pierwsze zetknięcie — z perspektywy sceny — z taką przestrzenią. Teatr Wielki to bardzo dostojne miejsce. Mój handpan brzmiał tam inaczej, wspaniale. Ta akustyka i objętość sali były wręcz stworzone dla tego instrumentu.

Niedawno zagrałeś jako support przed Malte Martenem. Jak się z tym czułeś?

To było dla mnie wyjątkowe wydarzenie i jestem za tę możliwość ogromnie wdzięczny zarówno Malte Martenowi, jak i Fundacji Veritas, która organizowała ten koncert.

Tony Koniak jako support przed Malte Marten foto Marcin Koniak

To było coś wspaniałego. Malte to absolutny wirtuoz handpana — gra na nim prawie tyle lat, ile ja żyję. Jest jedną z osób, które zrobiły najwięcej na świecie dla popularyzacji tego instrumentu, i ma wierną, wspaniałą społeczność. Zagranie seta przed występem samego mistrza i przed ludźmi, którzy przyszli właśnie na niego, było ogromnym wyróżnieniem, ale też odpowiedzialnością.

Wróćmy do perkusji, bo to wątek, który często ginie w cieniu handpana. Grasz teraz jako perkusista w zespole jazzowym.

Od września 2025 roku gram jako perkusista w zespole jazzowym Band 1500. Jazz to zupełnie inny trening mentalny niż handpan. To bardzo rozwijające doświadczenie. Wiele zawdzięczam mojemu nauczycielowi z Autorskiej Szkoły Muzyki Rozrywkowej i Jazzu im. Krzysztofa Komedy — Ireneuszowi Szczygłowi. To z nim dopracowałem niuanse gry na perkusji, co otworzyło mi drogę do dalszego, bardziej zaawansowanego rozwoju, także w muzyce jazzowej.

Ważnym wątkiem w twoim portfolio jest również działalność charytatywna.

Działalność charytatywna jest dla mnie bardzo istotna. Uważam, że każdy powinien wspierać innych na tyle, na ile może.

Tony Koniak – podczas finału WOŚP – foto Marcin Koniak

Wspieram WOŚP, gram dla domów dziecka m.in. w ramach akcji Fundacji Mali Wielcy, współpracowałem z Fundacją Unaweza Martyny Wojciechowskiej, gram także w ośrodkach dla osób ze specjalnymi potrzebami. Jestem otwarty również na inne współprace.

Gdzie chciałbyś być za pięć lat?

Chciałbym dzielić się swoją twórczością na festiwalach w Polsce i za granicą. Chciałbym również wejść w świat muzyki filmowej i muzyki do gier. Marzy mi się współpraca z artystami z różnych gatunków muzycznych i łączenie ich z handpanem. Obecnie przygotowuję muzykę do wystawy w Narodowej Galerii Sztuki.

Ostatnie pytanie: masz jedno zdanie, którym opisujesz to, co robisz. Jakie to zdanie?

Gram, żeby łączyć światy.

Przez to zdanie rozumiem dosłownie wszystko: perkusję i handpan, Warszawę i Japonię, medytację, hip-hop, teatr, taniec, gaming, Ziemię i Księżyc. Muzyka jest dla mnie uniwersalnym spoiwem kultury.

Zapraszamy na media społecznościowe Tony’ego Koniaka:

YouTube: @TonyKoniak
Instagram: @tonykoniak
TikTok: @tonykoniak
Spotify: Tony Koniak | Spotify
Facebook: tonykoniak
LinkedIn: Tony Koniak

Zapraszamy również do przeczytania wcześniejszych artykułów z Tonym oraz jego siostrą, artystką wizualną Anną Koniak:


Dodaj komentarz