29-letnia mieszkanka Florydy została oskarżona o pozostawienie czworga małych dzieci bez opieki na kilka dni, podczas gdy sama wybrała się w rejs na Bahamy. Najmłodsze dziecko miało zaledwie dwa miesiące. Kobieta zaprzecza zarzutom i twierdzi, że wcześniej zorganizowała opiekę nad dziećmi.
Do zdarzenia doszło w North Miami Beach na Florydzie. Według policji 29-letnia Nathalie Belizaire wyruszyła w piątek w trzydniowy rejs statkiem Carnival Conquest z Miami na Bahamy. W jej mieszkaniu miało w tym czasie pozostać czworo dzieci w wieku 2 miesięcy, 2, 7 i 9 lat.
Według medialnych relacji ojciec najmłodszego dziecka wiedział, że Belizaire planuje wyjazd. Kobieta miała wcześniej powiedzieć mu, że na czas jej nieobecności dzieci znajdą się pod opieką członka rodziny.
Mężczyzna nabrał jednak wątpliwości i pojechał pod mieszkanie.
Nie wszedł do środka, ale przez okno miał zauważyć włączony telewizor i usłyszeć dzieci znajdujące się wewnątrz. Zaniepokojony zadzwonił pod numer 911.
Na miejsce przyjechali funkcjonariusze North Miami Beach Police Department oraz służby ratunkowe.
Ponieważ nie mogli dostać się do mieszkania, weszli do środka siłą.
Według policji w lokalu znaleziono czworo dzieci bez opieki osoby dorosłej. Dzieci miały przebywać razem w łazience. Najmłodsze z nich miało zaledwie dwa miesiące.
Nie poinformowano o poważnych obrażeniach dzieci.
Belizaire wróciła do Miami po zakończeniu rejsu. Po zejściu ze statku w PortMiami została zatrzymana i przekazana funkcjonariuszom North Miami Beach Police Department.
Postawiono jej cztery zarzuty zaniedbania dzieci bez spowodowania poważnych obrażeń.
Sąd ustalił kaucję w wysokości 10 tys. dolarów i wydał nakaz zakazujący jej kontaktu z dziećmi. Kobieta została później zwolniona po wpłaceniu kaucji.
Okoliczności sprawy nie są jednak tak oczywiste, jak mogłoby się początkowo wydawać.
Belizaire zaprzecza, że świadomie pozostawiła dzieci bez opieki. Twierdzi, że przed wyjazdem zorganizowała dla nich opiekę i że nie spodziewała się, iż dzieci zostaną same.
Według medialnych relacji kobieta wskazywała m.in., że jej brat miał sprawdzać, co dzieje się z dziećmi.
Z kolei członkowie rodziny przedstawiali policji informacje, które nie w pełni pokrywały się z jej wersją wydarzeń.
Belizaire sugerowała także, że ojciec najmłodszego dziecka celowo działał przeciwko niej. Mężczyzna zaprzecza i utrzymuje, że skontaktował się z policją wyłącznie dlatego, że obawiał się o bezpieczeństwo dzieci.
Śledczy będą teraz ustalać, co dokładnie wydarzyło się przed wyjazdem kobiety oraz czy rzeczywiście zorganizowała ona opiekę dla dzieci.
Na obecnym etapie Nathalie Belizaire jest oskarżona, a przedstawione jej zarzuty nie oznaczają jeszcze stwierdzenia winy. Ostateczne rozstrzygnięcie należeć będzie do sądu.
Źródła: Local 10 News, NBC 6 South Florida, CBS Miami
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.