Jeszcze kilka dni temu Robert Lewandowski był głównym bohaterem Chicago Fire. W spotkaniu z Charlotte FC Polak zdobył dwie bramki, zapewniając swojej drużynie zwycięstwo 2:1. W czwartkowym meczu Leagues Cup gole zdobywali jednak jego koledzy.
Chicago Fire objęło prowadzenie w 31. minucie, kiedy do siatki trafił Jonathan Dean. Była to dopiero druga bramka 29-letniego obrońcy w barwach pierwszego zespołu Chicago Fire.
Na drugiego gola kibice czekali do 69. minuty. Wynik na 2:0 ustalił Andrew Gutman. Necaxa nie znalazła odpowiedzi i spotkanie zakończyło się pewnym zwycięstwem gospodarzy.

Chicago Fire – Necaxa 2:0
⚽ 1:0 Jonathan Dean (31′)
⚽ 2:0 Andrew Gutman (69′)
Mecz rozegrano na SeatGeek Stadium w Bridgeview w ramach fazy grupowej Leagues Cup.
Po dwóch trafieniach w poprzednim spotkaniu oczekiwania wobec Roberta Lewandowskiego były spore. Tym razem polski napastnik nie powiększył swojego dorobku strzeleckiego, ale jego drużyna poradziła sobie znakomicie i rozpoczęła Leagues Cup od kompletu punktów.
Na trybunach Roberta wspierała Anna Lewandowska. Można więc z przymrużeniem oka powiedzieć, że tym razem nie przyniosła mężowi szczęścia pod bramką rywala, ale Chicago Fire szczęścia zdecydowanie nie zabrakło.
Kolejnym rywalem Chicago Fire w Leagues Cup będzie Santos Laguna. Spotkanie również zostanie rozegrane na SeatGeek Stadium.
Po dwóch golach przeciwko Charlotte FC i bezbramkowym występie z Necaxą polscy kibice będą czekać, czy Robert Lewandowski ponownie trafi do siatki w kolejnym spotkaniu.
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.