Według danych za IV kwartał 2025 roku saldo zadłużenia na kartach kredytowych zwiększyło się o 44 miliardy dolarów, osiągając rekordowe 1,28 biliona dolarów. Eksperci wskazują, że wpływ na to mają przede wszystkim wysokie koszty życia, inflacja oraz utrzymujące się wysokie stopy procentowe.
$1.28 trillion on credit cards by the end of 2025 😳 That’s not just debt—it’s a full-blown money explosion, and Americans are riding it like it’s a thrill ride. $44 billion added just recently. Someone tell me how this isn’t screaming “wake up before it blows up”? 💥 pic.twitter.com/LrQmP4X7qH
— Solix Trading (@Solix_Trade) February 14, 2026
Wysokie oprocentowanie oznacza, że znaczna część miesięcznych spłat to same odsetki. W praktyce prowadzi to do ryzyka spirali zadłużenia. Dodatkowo rosnące saldo na kartach może pogorszyć zdolność kredytową, utrudniając uzyskanie kredytu hipotecznego czy samochodowego.
W przypadku wzrostu opóźnień w spłatach banki mogą zaostrzyć warunki udzielania kredytów, co dodatkowo ograniczy dostęp do finansowania.
Rosnące zadłużenie konsumentów może w dłuższej perspektywie spowolnić wzrost gospodarczy. Gdy coraz większa część dochodów przeznaczana jest na obsługę długu, konsumenci ograniczają wydatki. A to właśnie konsumpcja odpowiada za znaczną część amerykańskiego PKB.
Ekonomiści podkreślają, że choć rekordowy poziom zadłużenia nie musi automatycznie oznaczać kryzysu, jest wyraźnym sygnałem napięcia finansowego wśród gospodarstw domowych.
Najbliższe kwartały pokażą, czy wzrost długu to chwilowy efekt sezonowy, czy początek dłuższego trendu, który może wpłynąć na kondycję całej amerykańskiej gospodarki.
Źródło:
Federal Reserve Bank of New York — Household Debt and Credit Report (IV kwartał 2025)
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.