Mieszkańcy Wisconsin przeżyli niemały szok, gdy podczas pracy przy samochodzie odkryli pod maską ogromnego węża. Początkowo byli przekonani, że patrzą na zabrudzony przewód. Chwilę później „przewód” odwrócił głowę i spojrzał w ich stronę.
Do niezwykłego zdarzenia doszło 6 września 2026 r. w West Allis w stanie Wisconsin, w rejonie Milwaukee. Windy Tuck wraz z mężem zajmowała się starszym samochodem stojącym przed ich domem, kiedy zauważyli coś nietypowego w komorze silnika.
Na pierwszy rzut oka długi obiekt znajdujący się w pobliżu silnika wyglądał jak część samochodu. Dopiero gdy zaczął się poruszać, rodzina zdała sobie sprawę, że pod maską znajduje się żywy wąż.
Okazało się, że był to boa dusiciel o długości około czterech stóp, czyli ponad 1,2 metra. Wąż leżał w komorze silnika i wydawał się spokojny.
Dla rodziny było to tym bardziej zaskakujące, że boa dusiciele nie są gatunkiem występującym naturalnie w Wisconsin.
Rodzina próbowała skontaktować się z lokalną policją oraz służbami odpowiedzialnymi za dzikie zwierzęta. Ostatecznie sprawa trafiła do Milwaukee Area Domestic Animal Control Commission (MADACC), która poprosiła o pomoc Cindy Steinle, założycielkę Small Scale Reptile Rescue.
Usunięcie węża z samochodu nie było proste. Boa schował się głębiej pod silnikiem, dlatego specjalistka musiała stopniowo nakłonić go do wyjścia w kierunku nadkola. Cała akcja zajęła około 10 minut. Nikt nie został ranny.
Nie wiadomo, w jaki sposób wąż znalazł się pod maską samochodu. Zdaniem specjalistów najbardziej prawdopodobne jest, że był wcześniej trzymany jako zwierzę domowe i uciekł z niewłaściwie zabezpieczonego terrarium albo został porzucony przez właściciela.
Cindy Steinle zwróciła uwagę, że boa prawdopodobnie szukał pod maską ciepłego i bezpiecznego schronienia. Przy chłodniejszych nocach w Wisconsin komora silnika mogła być dla gada wyjątkowo atrakcyjnym miejscem.
Wąż wyglądał na zdrowego i po zakończeniu akcji trafił pod opiekę MADACC. Jeśli jego właściciel się nie zgłosi, boa może zostać przekazany organizacji zajmującej się gadami, a następnie przeznaczony do adopcji.
Historia szybko zainteresowała amerykańskie media. Znalezienie boa dusiciela pod maską samochodu byłoby zaskakujące niemal wszędzie, ale w Wisconsin, gdzie takie węże nie występują naturalnie, sytuacja była szczególnie nietypowa.
Dla właścicieli samochodu najważniejsze jest jednak to, że zwierzę zostało bezpiecznie wyciągnięte, a cała historia zakończyła się bez obrażeń.
Źródło: NBC News
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.