Do zdarzenia doszło w środę po południu. Według ustaleń policji koń ciągnący dorożkę nagle się spłoszył i ruszył galopem. Kierowca miał w tym czasie opuścić pojazd, aby zrobić rodzinie pamiątkowe zdjęcie, pozostawiając konia bez nadzoru.
W trakcie niekontrolowanej jazdy z dorożki wypadły dwie osoby. Według relacji mediów Romanch próbował pomóc swojej matce, która również została wyrzucona z pojazdu. Nastolatek doznał poważnych obrażeń głowy. Mimo szybkiego przewiezienia do szpitala lekarzom nie udało się uratować jego życia.
Nagrania świadków pokazują przerażające chwile, gdy koń pędzi przez alejki Central Parku, a dorożka ostatecznie przewraca się po zderzeniu z innym pojazdem. Władze prowadzą dochodzenie mające wyjaśnić dokładne okoliczności tragedii.
Po wypadku kierowca został zawieszony, a koń wycofany z pracy. Zdarzenie wywołało również kolejną falę dyskusji na temat bezpieczeństwa i przyszłości konnych dorożek w Nowym Jorku. Organizacje społeczne oraz część polityków ponownie zaapelowały o całkowity zakaz tego typu atrakcji turystycznych.
To pierwsza od ponad 150 lat śmiertelna ofiara wypadku z udziałem dorożki konnej w Central Parku.
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.