Potężna zimowa burza, nazwana przez meteorologów Winter Storm Fern, przetoczyła się przez ogromny obszar kraju, doprowadzając do bezprecedensowych przerw w dostawie prądu, zakłóceń w transporcie i tragicznych strat w ludziach.
System pogodowy rozciąga się na tysiące kilometrów — od Teksasu i Luizjany na południu po Nową Anglię na północy — i objął ostrzeżeniami aż ponad 230 milionów Amerykanów. W jego zasięgu znajdują się intensywne opady śniegu, marznący deszcz, lodowa pokrywa i dotkliwy mróz, z temperaturami znacznie poniżej zera.
Śnieg padał wyjątkowo obficie. W niektórych miejscach na północnym wschodzie zgromadziło się nawet do 15 cali (ok. 38 cm) śniegu, co czyni tę burzę jedną z najbardziej znaczących pod względem opadów sezonu.
Najbardziej dramatycznym efektem burzy są powszechne przerwy w dostawie energii elektrycznej. Według danych systemu PowerOutage.us oraz media monitoringowe, ponad 1 000 000 odbiorców zostało pozbawionych prądu w całych Stanach Zjednoczonych, szczególnie na południu i w środkowo-wschodnich stanach.
Operatorzy sieci energetycznych zmagają się z ogromnym obciążeniem. Lód i gołoledź obciążyły linie wysokiego napięcia, łamiąc słupy i przewody, a działania naprawcze są utrudnione przez trudne warunki na drogach.
W odpowiedzi na kryzys prezydent USA zatwierdził federalne deklaracje stanu wyjątkowego w co najmniej kilkunastu stanach, co ma przyspieszyć wsparcie dla służb ratunkowych i zapewnić dodatkowe zasoby kryzysowe.
Burza sparaliżowała też transport. Linie lotnicze odwołały ponad 10 000 lotów, co jest jednym z najwyższych dziennych bilansów od czasu pandemii COVID-19. Duże porty lotnicze, w tym w Atlancie, Waszyngtonie i Nowym Jorku, wstrzymały większość operacji.
Na drogach panują bardzo niebezpieczne warunki — oblodzone nawierzchnie, zaspy śnieżne oraz ograniczona widoczność doprowadziły do licznych kolizji i zamknięć autostrad. Służby apelują, by unikać podróży, jeśli to możliwe.
Niestety, burza przyniosła również ofiary śmiertelne. W kilku stanach zgłoszono przypadki zgonów z powodu wychłodzenia, w tym w Nowym Jorku i Luizjanie. Władze lokalne ostrzegają, że ekstremalne warunki pogodowe nadal stanowią zagrożenie dla zdrowia, szczególnie dla osób bezdomnych oraz tych, którzy nie mają dostępu do bezpiecznego schronienia.
Meteorolodzy ostrzegają, że burza nadal będzie się przesuwać na północny wschód, przynosząc kolejne opady i dalsze utrudnienia. W wielu miejscach spodziewany jest ciągły mróz i ryzyko dalszych uszkodzeń sieci energetycznych, a proces przywracania normalnych warunków może zająć dni, jeśli nie tygodnie.
Źródło: ABC News, The Guardian, National Weather Service (NWS), PowerOutage.us
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.