Wyrok zapadł w sądzie hrabstwa Madison. Nastolatek, Jo’Majze Larry z miasta Anderson, został uznany za winnego udziału w strzelaninie z lutego 2025 roku, podczas której zginęła 26-letnia Dayla Swain. Dwie kolejne kobiety odniosły obrażenia – jedna została postrzelona, a druga została potrącona przez samochód uciekający z miejsca zdarzenia.
Według śledczych atak miał być wymierzony w świadka innego zabójstwa. Do tragicznej pomyłki doszło podczas nieudanej próby wykonania zlecenia, a ofiarą śmiertelną padła przypadkowa kobieta.
Prokuratura ustaliła, że Larry był jednym z czterech członków gangu Mickey Cobra Nation (MCN) oskarżonych w tej sprawie. Pozostali współoskarżeni również usłyszeli bardzo surowe wyroki – jeden został skazany na 125 lat więzienia, a inny na 90 lat.
Choć skazany miał zaledwie 15 lat, był sądzony jak osoba dorosła. Prawo stanu Indiana dopuszcza taką możliwość w przypadku najcięższych przestępstw, takich jak morderstwo.
Sprawa ponownie rozpaliła debatę o granicach odpowiedzialności karnej nieletnich. Zwolennicy surowych wyroków podkreślają, że brutalne przestępstwa wymagają zdecydowanej reakcji wymiaru sprawiedliwości, niezależnie od wieku sprawcy. Z kolei przeciwnicy wskazują, że nastolatkowie mają większe szanse na resocjalizację, a tak długie wyroki praktycznie odbierają im możliwość powrotu do społeczeństwa.
Wyrok dla 15-latka należy do najsurowszych, jakie w ostatnich latach zapadły wobec nieletniego sprawcy w Stanach Zjednoczonych, i z pewnością pozostanie jednym z najbardziej komentowanych orzeczeń amerykańskiego wymiaru sprawiedliwości.
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.