Wyobraź sobie, że jedziesz autostradą z prędkością ponad 150 km/h. Teraz wyobraź sobie, że nie siedzisz w samochodzie, lecz stoisz na niewielkiej desce z czterema kółkami, zaledwie kilka centymetrów nad asfaltem. Brzmi jak szaleństwo? Dla Diego Ponceleta stało się rzeczywistością.
27-letni hiszpański skateboardzista osiągnął zawrotną prędkość 151,83 km/h (94,34 mph), ustanawiając nowy rekord Guinness World Records w kategorii najszybszego zjazdu na deskorolce w pozycji stojącej.
Historyczny przejazd odbył się 22 września 2026 roku w Les Éboulements, w kanadyjskiej prowincji Quebec. Informacja o rekordzie obiegła świat 15 października.
Sekret tkwi w połączeniu kilku czynników: niezwykle stromego zjazdu, odpowiednio zaprojektowanego sprzętu, aerodynamiki i wieloletniego doświadczenia.
Poncelet wybrał górską drogę o długości około 2,2 kilometra. Jej maksymalne nachylenie wynosi aż 18 procent, a jeden z najbardziej stromych prostych odcinków liczy około 600 metrów.
Podczas zjazdu zawodnik przyjmował bardzo niską, aerodynamiczną pozycję, minimalizując opór powietrza. Im bardziej się pochylał, tym łatwiej nabierał prędkości. Prostując ciało, mógł zwiększyć opór powietrza i częściowo wytracić prędkość.
Dodatkowo sprzyjał mu wiatr wiejący w plecy z prędkością około 10–14 km/h.
To najbardziej zaskakujący element całego wyczynu. Poncelet korzystał ze specjalnie przygotowanej deskorolki downhillowej ważącej około 14 kilogramów.
Jego wyposażenie obejmowało także specjalne obuwie, którego podeszwy wykonano z materiału opartego na gumie stosowanej w oponach samochodowych. Konstrukcja butów pomagała zachować stabilność i ograniczać drgania.
Przy tak ogromnej prędkości nawet niewielki, niekontrolowany ruch mógł doprowadzić do upadku. Dlatego każdy element przejazdu musiał być perfekcyjnie zaplanowany.
Hiszpan nie pobił rekordu przypadkiem. Do wyzwania przygotowywał się przez około cztery lata, analizując aerodynamikę, sprzęt i odpowiednią trasę.
Już podczas wcześniejszych prób osiągnął 146,88 km/h, poprawiając dotychczasowy rekord wynoszący 146,73 km/h, ustanowiony w 2017 roku przez Brytyjczyka Pete’a Connolly’ego.
To jednak nie wystarczyło. Poncelet marzył o przekroczeniu magicznej granicy 150 km/h.
Po pięciu dniach oczekiwania na odpowiednie warunki pogodowe ponownie ruszył w dół górskiej drogi. Tym razem licznik wskazał 151,83 km/h.
I tak zapisał się w historii sportu.
Diego Poncelet jest dwukrotnym mistrzem świata w downhill skateboardingu. Choć od lat ściga się na stromych trasach, jego najnowszy wyczyn pokazuje, jak daleko można przesuwać granice ludzkich możliwości.
Warto jednak podkreślić, że rekord ustanowiono na drodze zamkniętej dla ruchu, w kontrolowanych warunkach i przy udziale profesjonalnego zespołu. Tak ekstremalnych zjazdów nie należy próbować samodzielnie.
151,83 km/h na czterech małych kółkach, bez silnika. Trudno uwierzyć, ale oficjalny rekord Guinnessa nie pozostawia wątpliwości.
A Ty? Odważyłbyś się zjechać na deskorolce z taką prędkością?
Źródła: Guinness World Records oraz Red Bull.
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.