Tragiczna katastrofa lotnicza na Florydzie. Prywatny odrzutowiec Learjet 60 gwałtownie stracił wysokość i rozbił się na ruchliwej drodze w hrabstwie Palm Beach. Na pokładzie znajdowało się dziewięć osób – wszystkie zginęły. Dramatyczne nagrania świadków pokazują moment uderzenia samolotu w ziemię, potężną eksplozję i płomienie. Amerykańskie służby lotnicze badają przyczyny tragedii. AP News+1
Do katastrofy doszło w niedzielę, 1 listopada 2026 roku, w rejonie Greenacres na południu Florydy.
Dwusilnikowy Learjet 60, wyprodukowany w 2004 roku, wystartował z lotniska Austin-Bergstrom w Teksasie. Jego celem było lotnisko North Eleuthera na Bahamach.
Według danych Federalnej Administracji Lotnictwa (FAA) maszyna w niezwykle krótkim czasie straciła ogromną wysokość. Samolot obniżył lot z około 35 250 do 8 750 stóp w nieco ponad minutę.
Oznacza to średnie tempo opadania wynoszące około 350 stóp na sekundę, czyli blisko 107 metrów na sekundę. To ponad 380 km/h w pionie. Good Morning America+1
Moment katastrofy został zarejestrowany przez kamery samochodowe.
Na nagraniach widać, jak odrzutowiec gwałtownie zbliża się do ziemi, po czym uderza w rejon drogi Military Trail. Natychmiast dochodzi do potężnej eksplozji, a nad miejscem katastrofy unosi się gęsty, czarny dym.
Siła uderzenia była tak duża, że w nawierzchni powstał głęboki krater. Fragmenty wraku zostały rozrzucone w okolicy, zagrażając pobliskim budynkom i samochodom.
Gubernator Florydy Ron DeSantis porównał wygląd spadającego samolotu do pocisku rakietowego. FOX 13 Tampa Bay+2
Szczególnie niepokojące są informacje dotyczące ostatnich minut lotu.
Z ujawnionych nagrań rozmów z kontrolą ruchu lotniczego wynika, że załoga zgłaszała oblodzenie samolotu, turbulencje i opady atmosferyczne.
Piloci poprosili o zgodę na zwiększenie wysokości lotu. Niedługo później sytuacja gwałtownie się pogorszyła.
Załoga nadała sygnał alarmowy „Mayday”, informując kontrolerów o niezwykle szybkim opadaniu oraz przekroczeniu dopuszczalnych parametrów prędkości.
Ostatnie komunikaty wskazywały, że piloci zdawali sobie sprawę z nieuchronności katastrofy.
Nie wiadomo jeszcze, czy przyczyną tragedii były trudne warunki atmosferyczne, awaria techniczna czy połączenie kilku czynników. KQ2 News+1
Na pokładzie samolotu znajdowało się siedmioro pasażerów i dwoje członków załogi. Nikt nie przeżył katastrofy.
Według najnowszych informacji z 2 listopada śledczy z Narodowej Rady Bezpieczeństwa Transportu (NTSB) znaleźli przesłanki sugerujące, że fragmenty samolotu mogły oderwać się jeszcze przed uderzeniem w ziemię.
To jeden z kluczowych wątków prowadzonego dochodzenia. Eksperci analizują przebieg lotu, warunki pogodowe, stan techniczny maszyny oraz komunikację pilotów z kontrolą ruchu lotniczego.
Katastrofa spowodowała także ewakuację setek mieszkańców pobliskiego osiedla. AP News+2
Śledztwo trwa. NTSB podkreśla, że dostępne ustalenia mają charakter wstępny i nie pozwalają jeszcze jednoznacznie wskazać przyczyny katastrofy.
CBS News – nagranie katastrofy samolotu na Florydzie:
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.