Domy stojące nad samym oceanem zaczynają się rozpadać, potężne fale wdzierają się do pomieszczeń mieszkalnych, a mieszkańcy muszą opuszczać swoje nieruchomości. Tak dramatycznie wygląda sytuacja w Long Beach w południowej Kalifornii. Pozostałości sztormu tropikalnego Rachel, w połączeniu z wysokimi pływami i wcześniejszą erozją wybrzeża, doprowadziły do poważnych zniszczeń. Kilkanaście adresów objęto zakazem użytkowania ze względów bezpieczeństwa.
W niedzielę, 11 października, mieszkańcy Long Beach byli świadkami dramatycznych scen. Ogromne fale uderzały w budynki położone bezpośrednio przy plaży, niszcząc tarasy, balkony i elementy konstrukcyjne domów.
Szczególnie trudna sytuacja panuje na Long Beach Peninsula, w rejonie Seaside Walk. To wąski pas lądu oddzielający Ocean Spokojny od zatoki Alamitos Bay. Znajdujące się tam domy przez lata korzystały z naturalnej ochrony, jaką zapewniała szeroka plaża. Jednak kolejne sztormy stopniowo wypłukiwały piasek.
W jednym z domów fale zniszczyły taras i część balkonu, a woda przedostała się bezpośrednio do wnętrza budynku. W pomieszczeniach widoczne były uszkodzone meble i sprzęty domowe. Według relacji „Los Angeles Times” konstrukcja zaczęła częściowo się zawalać w niedzielny poranek.
Uszkodzeniu uległy również sąsiednie nieruchomości. W niektórych przypadkach ocean wypłukał tak dużo piasku, że zagrożona została stabilność fundamentów.
Według informacji przekazanych 12 października przez ABC7, osiem budynków przy nadmorskiej promenadzie otrzymało tzw. czerwone oznaczenia bezpieczeństwa (red tags). Dotyczy to łącznie 13 adresów, ponieważ część nieruchomości obejmuje więcej niż jeden lokal.
Czerwone oznaczenie oznacza, że budynek jest niebezpieczny i nie wolno do niego wchodzić. Kolejna nieruchomość otrzymała oznaczenie żółte, wskazujące na ograniczenia w użytkowaniu.
Służby prowadzą inspekcje w krótkich przerwach między wysokimi pływami. Nie można wykluczyć, że liczba uszkodzonych nieruchomości jeszcze się zmieni.
Żywioł zniszczył również fragmenty zabytkowej promenady Seaside Walk oraz drewnianych zabezpieczeń oddzielających zabudowania od oceanu.
W niektórych miejscach fale przełamały ochronną barierę, otwierając wodzie drogę do domów i na pobliskie ulice.
Pracownicy miejscy oraz służby ratunkowe ustawiają worki z piaskiem, odbudowują prowizoryczne wały i zabezpieczają najbardziej zagrożone nieruchomości. Do ochrony wybrzeża wykorzystano nawet ważące około 3000 funtów (ponad 1,3 tony) worki z piaskiem.
Prace są trudne, ponieważ dostęp do uszkodzonych fragmentów wybrzeża zależy od poziomu wody i warunków na oceanie.
Choć obecne zniszczenia wiązane są z pozostałościami sztormu tropikalnego Rachel, problemy mieszkańców Long Beach zaczęły się wcześniej.
We wrześniu wybrzeże zostało poważnie osłabione przez fale związane z huraganem Marie. Kolejnym układem, który przyczynił się do pogorszenia sytuacji, był huragan Polo.
Każde następne uderzenie fal powodowało dalszą utratę piasku i uszkodzenia zabezpieczeń. Kiedy nadeszło silne falowanie związane z Rachel, część budynków była już szczególnie narażona.
W niedzielę rano Rachel przestała być klasyfikowana jako sztorm tropikalny, ale nie oznaczało to końca zagrożenia. Wysokie fale, podwyższony poziom oceanu i osłabione fragmenty wybrzeża nadal stwarzały niebezpieczeństwo.
Władze Long Beach zdecydowały o ewakuacji części mieszkańców nieruchomości położonych najbliżej oceanu. Wprowadzono również ograniczenia w dostępie do niektórych ulic i zagrożonych obszarów.
Choć w niedzielę wieczorem zniesiono szersze nakazy ewakuacji dla Naples Island i Treasure Island, nakazy dotyczące najbardziej narażonych domów przy Seaside Walk pozostały w mocy.
Miasto pracuje nad doraźnym zabezpieczeniem wybrzeża, a także nad długoterminowymi rozwiązaniami, które mają ograniczyć skutki przyszłych sztormów. W planach znajduje się między innymi uzupełnianie piasku na plaży i wzmacnianie istniejących zabezpieczeń.
Long Beach nie jest jedynym miejscem dotkniętym przez niebezpieczne warunki pogodowe.
W Newport Beach wysoka woda zalewała ulice i posesje na Balboa Peninsula. Władze podejmowały działania mające na celu ochronę budynków i infrastruktury.
Meteorolodzy ostrzegali także przed zagrożeniem powodziowym w innych nadmorskich rejonach południowej Kalifornii, od San Diego po okolice Santa Barbara i San Luis Obispo.
Wydarzenia te pokazują, jak niebezpieczne może być połączenie silnego falowania, wysokich pływów i postępującej erozji wybrzeża.
Dla mieszkańców Long Beach najważniejsze pozostaje teraz bezpieczeństwo oraz ustalenie, które budynki uda się uratować. Ocean, który na co dzień jest największą atrakcją tej części Kalifornii, w ciągu kilku dni stał się poważnym zagrożeniem dla domów położonych tuż przy plaży.
Źródła: Los Angeles Times, ABC7 Los Angeles, CBS Los Angeles, KABC
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.