To drugie zwycięstwo Kucharczyka w tym sezonie i kolejny mocny akcent w jego pierwszym roku startów w Stanach Zjednoczonych. Łącznie Polak osiem razy stawał na podium i zdobył jedno pole position.
Finałowy weekend sezonu miał dla Kucharczyka duże znaczenie, bo wciąż walczył o najwyższe miejsca w klasyfikacji generalnej.
W sobotnim wyścigu jego szanse mocno ograniczył incydent na początku rywalizacji, ale już dzień później Polak odpowiedział najlepiej, jak tylko mógł. Ruszył z pole position i zwyciężył w ostatnim wyścigu sezonu na jednym z najbardziej rozpoznawalnych torów w USA.
Triumf na Laguna Seca był symbolicznym zakończeniem bardzo udanego debiutu w Indy NXT.
Indy NXT to bezpośrednie zaplecze IndyCar i jedna z najważniejszych serii dla młodych kierowców marzących o karierze w amerykańskim motorsporcie.
Kucharczyk już w pierwszym sezonie udowodnił, że potrafi rywalizować z najlepszymi. Nie tylko regularnie punktował, ale też walczył o zwycięstwa i pozostawał w grze o najwyższe miejsca aż do finałowego weekendu.
Ostatecznie zakończył mistrzostwa na trzeciej pozycji, co przy debiutanckim sezonie jest bardzo mocnym wynikiem.
Jednym z najważniejszych momentów sezonu było jego historyczne zwycięstwo w Indianapolis. To właśnie kilka miesięcy temu, tuż po tym sukcesie, rozmawialiśmy z Tymkiem Kucharczykiem na ZzaOceanu.com.
Opowiadał nam wtedy o swojej drodze do amerykańskiego motorsportu, realiach jednej z najdroższych dyscyplin sportu oraz o tym, jak trudno zbudować karierę bez ogromnego zaplecza finansowego.
Mówił również o swoich ambicjach i o tym, że nie chce być nazywany „nowym Robertem Kubicą”.
Chce stworzyć własną historię i zostać nie kolejnym kimś, lecz po prostu pierwszym Tymkiem Kucharczykiem.
Po zakończeniu sezonu te słowa brzmią jeszcze mocniej.
Dwa zwycięstwa, osiem podiów, pole position i trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej sprawiają, że Kucharczyk kończy sezon jako jeden z najbardziej interesujących młodych kierowców w amerykańskich seriach wyścigowych.
Przed nim kolejny etap kariery i zapewne coraz więcej pytań o IndyCar.
Jedno jest pewne: debiutancki sezon w USA pokazał, że Polak nie przyjechał tam wyłącznie po doświadczenie. Przyjechał walczyć o zwycięstwa.
I dokładnie tak zakończył swój pierwszy sezon — na najwyższym stopniu podium.
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.