Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Post Type Selectors

Technologia

22 sierpnia 2026

Amazon rozszerza dostawy dronami na niemal 500 miast. Tymczasem jedna z paczek wylądowała… w basenie

Amazon zapowiedział ogromne rozszerzenie swojego programu dostaw dronami Prime Air. Do końca 2026 roku usługa ma być dostępna w niemal 500 miastach i miejscowościach w Stanach Zjednoczonych. Firma obiecuje dostarczenie zamówienia nawet w ciągu 30 minut. Jednak nagrania klientów pokazują, że nowa technologia wciąż potrafi zaskoczyć – i nie zawsze pozytywnie.

Jednym z takich przypadków była dostawa w Teksasie, gdzie paczka zamiast przed domem wylądowała… prosto w przydomowym basenie.

Prime Air ma trafić do milionów Amerykanów

Amazon poinformował, że do końca tego roku Prime Air zwiększy swój zasięg około sześciokrotnie. Obecnie dostawy dronami realizowane są z 11 lokalizacji w siedmiu stanach. Wkrótce usługa ma pojawić się m.in. w rejonach Chicago, Atlanty, Cleveland, Syracuse w stanie Nowy Jork oraz Boise w Idaho.

Dronami można dostarczać przede wszystkim niewielkie produkty. Przesyłka może ważyć maksymalnie 5 funtów, czyli około 2,3 kg, i musi zmieścić się mniej więcej w pudełku wielkości dużego opakowania na buty. Według Amazona ponad 60 proc. najczęściej kupowanych produktów spełnia te wymagania.

Wśród nich znajdują się artykuły spożywcze, kosmetyki, elektronika, produkty gospodarstwa domowego czy niektóre leki.

Zamówienie nawet w 30 minut

Największą zaletą Prime Air ma być szybkość. Amazon informuje, że część zamówień może dotrzeć do klienta już w około 30 minut, choć większość dostaw realizowana jest w czasie około godziny od złożenia zamówienia.

Drony korzystają z kamer, czujników oraz systemu Detect-and-Avoid, który pozwala im samodzielnie obserwować przestrzeń powietrzną i omijać przeszkody. Przed opuszczeniem paczki urządzenie ma również sprawdzić, czy w miejscu dostawy nie znajdują się ludzie, zwierzęta lub pojazdy.

W teorii wszystko wygląda imponująco. Praktyka czasami okazuje się jednak nieco bardziej… mokra.

Paczka prosto do basenu

Przekonała się o tym Lindsey Austen z Richmond w Teksasie, w rejonie Houston. Kobieta usłyszała nadlatującego drona Amazona i wyszła na zewnątrz, aby nagrać nietypową dostawę.

Na filmie widać, jak dron pojawia się nad jej posesją, zatrzymuje się i opuszcza przesyłkę. Problem w tym, że jako miejsce dostawy wybrał… przydomowy basen.

Pudełko spadło prosto do wody. Austen była wyraźnie zaskoczona tym, co zobaczyła. Nagranie szybko zaczęło krążyć w internecie.

Co ciekawe, według Business Insider kobieta nie wybrała nawet dostawy dronem podczas składania zamówienia. W paczce znajdowała się sucha karma dla kota oraz wkładki do butów. Opakowanie zostało przemoczone, ale znajdujące się w nim produkty nie zostały zniszczone. Sama przesyłka dotarła bardzo szybko – w około 20 minut.

Technologia nadal nie jest bezbłędna

Historia z Teksasu wywołała dyskusję o tym, czy tak szybkie rozszerzanie programu Prime Air nie następuje zbyt wcześnie. Tym bardziej że Amazon chce w ciągu kilku miesięcy zwiększyć zasięg usługi do setek amerykańskich miejscowości.

Firma podkreśla jednak, że podobne incydenty zdarzają się niezwykle rzadko i zapewnia, że analizuje takie sytuacje, aby ulepszać system. Amazon wskazuje również na zabezpieczenia stosowane w dronach oraz procedury dotyczące nieudanych dostaw.

Prime Air ma już za sobą setki tysięcy dostaw w 2026 roku, a Amazon chce, aby do końca roku usługa była dostępna dla dziesiątek milionów klientów.

Przyszłość dostaw czy eksperyment na wielką skalę?

Dostarczenie niewielkiego zamówienia w ciągu pół godziny bez udziału kuriera jeszcze kilka lat temu brzmiało jak scenariusz filmu science fiction. Dzisiaj staje się rzeczywistością w kolejnych częściach USA.

Przypadek paczki pływającej w basenie pokazuje jednak, że wraz z wygodą pojawiają się nowe problemy. Dron musi nie tylko znaleźć właściwy adres, ale także bezpiecznie wybrać odpowiednie miejsce do pozostawienia przesyłki.

Amazon zamierza mimo to mocno przyspieszyć rozwój Prime Air. Do końca 2026 roku charakterystyczny dźwięk nadlatującego drona może więc stać się codziennością dla milionów Amerykanów.

Pozostaje tylko mieć nadzieję, że zamówienie trafi pod drzwi, a nie do basenu.

Dodaj komentarz