Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Post Type Selectors

Kultura

29 października 2026

Nie żyje Patrick Stewart. Legendarny aktor „Star Treka” i „X-Men” miał 86 lat

Świat kina i telewizji żegna jednego z najbardziej rozpoznawalnych brytyjskich aktorów. Patrick Stewart, niezapomniany kapitan Jean-Luc Picard z „Star Treka” oraz profesor Charles Xavier z filmowej serii „X-Men”, zmarł w wieku 86 lat. Informację o jego śmierci potwierdziła rodzina i przedstawiciele aktora.

Patrick Stewart zmarł w środę, 28 października 2026 roku, w swoim domu w Los Angeles. W ostatnich chwilach towarzyszyła mu żona, Sunny Ozell. Jak poinformowano w oficjalnym oświadczeniu, aktor zmagał się z chorobą Alzheimera oraz otępieniem z ciałami Lewy’ego. Informacje o jego problemach zdrowotnych nie były wcześniej publicznie ujawniane. CBS News+1

Przez ponad sześć dekad swojej kariery Stewart zachwycał widzów charakterystycznym, głębokim głosem, niezwykłą charyzmą i elegancją. Potrafił z jednakowym przekonaniem wcielać się w bohaterów dramatów Szekspira, filmów science fiction i popularnych komedii.

Kapitan Picard, którego pokochały miliony

Największą popularność przyniosła mu rola kapitana Jean-Luca Picarda w serialu „Star Trek: Następne pokolenie” (Star Trek: The Next Generation), emitowanym w latach 1987–1994.

Jako dowódca statku USS Enterprise Stewart stworzył jedną z najbardziej ikonicznych postaci w historii telewizji. Jego Picard był człowiekiem kierującym się rozsądkiem, dyplomacją i zasadami moralnymi. Zamiast przemocy często wybierał rozmowę, stając się symbolem mądrego i odpowiedzialnego przywództwa.

Aktor powracał do tej roli w filmach kinowych, a po wielu latach ponownie wcielił się w legendarnego kapitana w serialu „Star Trek: Picard”, którego finałowy sezon wyemitowano w 2023 roku.

Profesor Xavier z „X-Men”

Kolejnym przełomowym momentem w karierze Stewarta była rola profesora Charlesa Xaviera, znanego również jako Profesor X, w filmie „X-Men” z 2000 roku.

Jako założyciel szkoły dla młodych mutantów i przywódca grupy superbohaterów stworzył postać, która na trwałe zapisała się w historii kina komiksowego.

Jego ekranowa współpraca z Ianem McKellenem, wcielającym się w Magneto, stała się jednym z najbardziej charakterystycznych elementów całej serii. Co ciekawe, obu aktorów łączyła również wieloletnia przyjaźń poza planem filmowym.

Nie tylko „Star Trek” i „X-Men”

Choć miliony widzów kojarzą Patricka Stewarta przede wszystkim z wielkimi hollywoodzkimi produkcjami, jego dorobek artystyczny był znacznie bogatszy.

Urodził się 13 lipca 1940 roku w Mirfield w Anglii. Swoją karierę rozwijał na brytyjskich scenach teatralnych, a szczególne miejsce w jego życiu zajmowała twórczość Williama Szekspira.

Przez wiele lat był związany z prestiżowym Royal Shakespeare Company, występując między innymi w „Hamlecie”, „Makbecie” i innych klasycznych przedstawieniach.

Widzowie mogli oglądać go również w takich produkcjach jak „Opowieść wigilijna” (A Christmas Carol), „Robin Hood: Faceci w rajtuzach” (Robin Hood: Men in Tights) czy „Teoria spisku” (Conspiracy Theory).

Stewart był także cenionym aktorem dubbingowym, użyczając swojego charakterystycznego głosu postaciom animowanym i bohaterom gier komputerowych. AP News+1

Od brytyjskiego teatru do tytułu szlacheckiego

Za swoje osiągnięcia artystyczne Stewart otrzymał liczne nagrody i wyróżnienia. W 2010 roku królowa Elżbieta II nadała mu tytuł szlachecki za zasługi dla brytyjskiego dramatu.

Od tego momentu oficjalnie posługiwał się tytułem Sir Patrick Stewart.

Mimo międzynarodowej sławy nigdy nie zapomniał o swoich teatralnych korzeniach. Angażował się również w działalność charytatywną, między innymi wspierając osoby doświadczające przemocy domowej. AP News+1

Świat filmu żegna legendę

Wiadomość o śmierci aktora poruszyła fanów na całym świecie. Wśród osób wspominających Stewarta znaleźli się jego współpracownicy z planów „Star Treka” i „X-Men”, w tym William Shatner oraz Hugh Jackman. People.com+1

Patrick Stewart pozostawił po sobie dziesiątki niezapomnianych kreacji. Dla jednych na zawsze pozostanie kapitanem Picardem, dla innych profesorem Xavierem, a dla miłośników teatru – wybitnym interpretatorem dzieł Szekspira.

Odszedł aktor, który udowodnił, że prawdziwa wielkość nie potrzebuje spektakularnych efektów specjalnych. Czasami wystarczy głos, spojrzenie i niezwykły talent, aby na zawsze zapisać się w pamięci widzów.

Dodaj komentarz