Do niezwykłego i potencjalnie bardzo niebezpiecznego zdarzenia doszło w amerykańskim stanie Arkansas. Uczeń Maumelle High School przez niemal godzinę uczestniczył w treningu futbolu amerykańskiego, nie wiedząc, że pod wyściółką jego kasku znajduje się jadowity wąż. Zwierzę miało około 60 centymetrów długości.
Do zdarzenia doszło 6 sierpnia 2026 roku podczas treningu drużyny futbolowej Maumelle High School w Arkansas. Po zakończeniu rozgrzewki jeden z zawodników poczuł nietypowy ruch wewnątrz swojego kasku. Zaniepokojony zdjął go i przekazał jednemu z trenerów.
Kiedy trenerzy dokładniej obejrzeli kask, dokonali szokującego odkrycia. Pod jego wyściółką znajdował się około dwustopowy, czyli mierzący mniej więcej 60 centymetrów, wąż.
Na miejsce wezwano Maumelle Animal Services. Początkowo podejrzewano, że może to być copperhead, jednak specjaliści zidentyfikowali gada jako cottonmouth (Agkistrodon piscivorus), nazywanego również mokasynem wodnym. To jadowity gatunek występujący na południowym wschodzie Stanów Zjednoczonych.
Co najbardziej zaskakujące, według dyrektora Maumelle Animal Services Chrisa Davisa zawodnik mógł mieć kask na głowie przez niemal godzinę.
Mimo tak długiego kontaktu z jadowitym gadem uczeń nie został ukąszony i nie odniósł żadnych obrażeń.
Usunięcie gada również nie było łatwe. Wąż był mocno schowany za elementami wyściółki i nie chciał wyjść. Pracownicy służb zajmujących się zwierzętami musieli wykorzystać wodę, aby zmusić go do opuszczenia kryjówki. Następnie schwytali go przy użyciu specjalnych szczypiec.
Zwierzę zostało później wypuszczone na zalesionym terenie z dala od szkoły.
– To było niewiarygodne – relacjonował Chris Davis, podkreślając, jak niezwykłym przypadkiem było znalezienie węża właśnie wewnątrz futbolowego kasku.
Reakcja młodego zawodnika może być równie zaskakująca jak samo odkrycie. Po całym zdarzeniu uczeń otrzymał inny kask i wrócił do treningu.
Incydent stał się jednocześnie ważnym ostrzeżeniem dla całej drużyny. Trenerzy przypomnieli zawodnikom, aby przed założeniem dokładnie sprawdzali pozostawiony wcześniej sprzęt – nie tylko pod kątem owadów, ale, jak pokazał przypadek z Arkansas, również znacznie większych i bardziej niebezpiecznych „gości”.
Historia zakończyła się szczęśliwie zarówno dla zawodnika, jak i dla węża. Przy potencjalnie jadowitym ukąszeniu finał tego niezwykłego treningu mógł być jednak zupełnie inny.
Zwierzę zostało później wypuszczone na zalesionym terenie z dala od szkoły.
– To było niewiarygodne – relacjonował Chris Davis, podkreślając, jak niezwykłym przypadkiem było znalezienie węża właśnie wewnątrz futbolowego kasku.
Reakcja młodego zawodnika może być równie zaskakująca jak samo odkrycie. Po całym zdarzeniu uczeń otrzymał inny kask i wrócił do treningu.
Incydent stał się jednocześnie ważnym ostrzeżeniem dla całej drużyny. Trenerzy przypomnieli zawodnikom, aby przed założeniem dokładnie sprawdzali pozostawiony wcześniej sprzęt – nie tylko pod kątem owadów, ale, jak pokazał przypadek z Arkansas, również znacznie większych i bardziej niebezpiecznych „gości”.
Historia zakończyła się szczęśliwie zarówno dla zawodnika, jak i dla węża. Przy potencjalnie jadowitym ukąszeniu finał tego niezwykłego treningu mógł być jednak zupełnie inny.
Źródł: Fox 5 News
Polecamy:
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.