To, co dzieje się wokół tej akcji, pokazuje ogromną siłę internetu, społeczności i wspólnego działania dla ważnego celu. Piotr od wielu dni nie zwalnia tempa, a jego transmisja oraz zbiórka stają się jednym z najgłośniejszych wydarzeń charytatywnych w Polsce. 23-letni chłopak z Warszawy zamienił swoją kawalerkę w centrum ogromnej akcji charytatywne. Oto link do live:
Wśród osób, które publicznie okazały wsparcie dla inicjatywy, znaleźli się już m.in.:
Każde kolejne nazwisko nie tylko zwiększa zasięg wydarzenia, ale także sprawia, że do akcji dołączają nowi widzowie, darczyńcy i osoby gotowe pomagać.
Wsparcie celebrytów i sportowców działa jak efekt domina — im większy rozgłos, tym więcej osób dowiaduje się o maratonie i celu, który za nim stoi. Dzięki temu akcja „Łatwoganga” przestaje być tylko internetowym wydarzeniem, a staje się społecznym ruchem, który realnie przekłada się na pomoc.
Jest niedziela 26 kwietnia, po 8 rano i na liczniku zbiórki jest prawie 82,5 miliona złotych!
Piotr Garkowski pokazuje, że czasem wystarczy determinacja, autentyczność i dobry cel, by poruszyć miliony. To już nie tylko livestream — to wydarzenie, które jednoczy ludzi z różnych środowisk i pokazuje, jak wielką moc ma wspólne pomaganie.
To jest zbiórka dla Fundacji Cancer Fighters — organizacji wspierającej dzieci i dorosłych chorujących na nowotwory oraz ich rodziny. Środki z live’a Łatwoganga trafiają do podopiecznych fundacji na leczenie, rehabilitację, codzienne wsparcie i pomoc psychologiczną. Akcja mocno skupiła się też wokół historii 11-letniej Mai Mecan, podopiecznej fundacji walczącej z białaczką.
Jedno jest pewne — o „Łatwogangu” mówi dziś coraz więcej osób, a skala tego charytatywnego maratonu może przejść do historii polskiego internetu.
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.