Służby meteorologiczne wydały ostrzeżenia przed ekstremalnymi temperaturami dla ponad 43 milionów mieszkańców, głównie w rejonie Nowego Jorku, Nowej Anglii oraz części Pensylwanii i New Jersey.
Temperatury w wielu miejscach spadły znacznie poniżej zera, a dodatkowo silny wiatr sprawia, że temperatura odczuwalna jest jeszcze niższa. W Nowym Jorku w niektórych momentach było chłodniej niż w wybranych rejonach Antarktydy — choć eksperci podkreślają, że takie porównania dotyczą konkretnych chwil i nie oznaczają, że USA są zimniejsze od całego kontynentu polarnego.
W wielu miejscach północno-wschodnich Stanów Zjednoczonych podmuchy sprawiają, że temperatura odczuwalna spada nawet o kilkanaście stopni poniżej faktycznej. Meteorolodzy ostrzegają, że takie warunki zwiększają ryzyko odmrożeń i wychłodzenia organizmu, dlatego zalecają ograniczenie przebywania na zewnątrz oraz odpowiednie zabezpieczenie twarzy i dłoni.
Meteorolodzy określają obecną falę zimna jako jedną z najsilniejszych od kilkunastu, a nawet ponad 20 lat. W wielu miastach uruchomiono dodatkowe schronienia dla osób bezdomnych, a służby apelują o ograniczenie przebywania na zewnątrz, szczególnie w nocy.
Tak ekstremalne spadki temperatur to efekt napływu arktycznych mas powietrza, które okresowo docierają do Stanów Zjednoczonych zimą. Choć takie sytuacje nie są całkowicie wyjątkowe, ich skala i zasięg tym razem zwracają szczególną uwagę meteorologów.
Według prognoz najbliższe dni nadal będą bardzo chłodne, jednak stopniowe ocieplenie spodziewane jest w drugiej połowie tygodnia.
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.