Nagrania i zdjęcia krążące w mediach społecznościowych pokazują całe stada spokojnie spacerujące po jezdni, przechodzące przez chodniki, a czasem nawet zaglądające do witryn sklepowych. Widok kilkusetkilogramowego zwierzęcia stojącego na środku miasteczka wygląda surrealistycznie, ale w Estes Park nikogo już nie dziwi.
Estes Park leży tuż obok Rocky Mountain National Park, jednego z najważniejszych obszarów chronionych w Stanach Zjednoczonych. To naturalne środowisko dla ogromnych stad jeleni wapiti. Zwierzęta szczególnie jesienią i zimą schodzą z wyżej położonych terenów w poszukiwaniu pożywienia i spokojniejszych miejsc — a miasto okazuje się łatwo dostępne i… całkiem przyjazne.
Brak naturalnych drapieżników oraz otwarte przestrzenie sprawiają, że jelenie czują się tu bezpiecznie. Często można je zobaczyć odpoczywające na trawnikach, przechodzące przez parkingi czy blokujące ruch samochodowy w centrum.
Choć widok jeleni w centrum miasteczka jest jedną z największych atrakcji turystycznych Estes Park, lokalne władze regularnie przypominają: to wciąż dzikie zwierzęta. Jelenie potrafią być nieprzewidywalne, szczególnie w okresie rui, i mogą stanowić zagrożenie, jeśli ktoś podejdzie zbyt blisko lub spróbuje je dokarmiać.
Mieszkańcy i turyści są proszeni o zachowanie dystansu, niestraszenie zwierząt i nieblokowanie im drogi.
Estes Park jest jednym z tych miejsc w USA, gdzie granica między cywilizacją a dziką przyrodą praktycznie się zaciera. Spacerujące po głównej ulicy jelenie stały się symbolem tego miasteczka i żywym dowodem na to, że w Ameryce natura potrafi być naprawdę blisko człowieka.
Dla jednych to codzienny widok, dla innych — historia, która brzmi jak legenda. Jedno jest pewne: to dzieje się naprawdę.
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.