Oznacza to, że podróżni z USA, Kanady, Australii, Chin i wielu innych regionów mogą dodać do swojej wyprawy dodatkowy wewnętrzny przelot… całkowicie bez opłat.
Władze Japonii od lat starają się nakłonić turystów do poznawania kraju poza słynną osią Tokio–Kioto. Nowa promocja JAL ma zachęcić odwiedzających do podróży w mniej znane, ale absolutnie wyjątkowe regiony:
To właśnie tam bije prawdziwe serce Japonii — z dala od neonowych ulic Shinjuku.
Zasady są zaskakująco proste:
Promocja jest ograniczona dostępnością miejsc, ale już teraz wielu podróżników nazywa ją „turystycznym cheat-codem”, bo pozwala zwiedzić więcej, nie zwiększając budżetu.
W ostatnich latach Japonia stała się jednym z najpopularniejszych kierunków podróży na świecie. Turyści są spragnieni zarówno kultury wielkich metropolii, jak i tradycyjnych, spokojnych zakątków kraju. Dzięki darmowym przelotom coraz więcej osób może poznać bardziej lokalną, autentyczną Japonię:
To Japonia, której nie pokazują typowe foldery turystyczne.
Jeśli planujesz na przykład lot do Tokio – możesz za darmo dodać przelot na Hokkaido i spędzić dwa dni w Sapporo. Lub odwrotnie: lądujesz w Osace, a gratis lecisz na Okinawę.
Jedna wyprawa zmienia się w dwie — bez dodatkowego kosztu.
Promocja idealnie wpisuje się w globalną strategię Japonii: przyciągnąć turystów nie tylko do wielkich miast, ale do całego kraju. A dla nas — podróżników — to szansa na zobaczenie miejsc, które do tej pory były poza budżetem lub logistycznym zasięgiem.
Źródło: timeout.com, upgradedpoints.com, businesstraveller.com
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.