W niewielkim parku w Union City, po wschodniej stronie Zatoki San Francisco, znajduje się jedno z najbardziej niezwykłych miejsc pamięci związanych z zamachami z 11 września 2001 roku. Flight 93 Memorial tworzy 40 granitowych kamieni – po jednym dla każdego pasażera i członka załogi United Airlines Flight 93.
To jednak nie same kamienie robią największe wrażenie. Na każdym z nich znajduje się wypolerowana stalowa powierzchnia działająca jak lustro.
Kiedy odwiedzający staje przed pomnikiem, obok nazwiska osoby, która zginęła 11 września, widzi własną twarz.
I właśnie w tym kryje się niezwykłe przesłanie tego miejsca.

Flight 93 Memorial znajduje się w Sugar Mill Landing Park w Union City, w stanie Kalifornia.
Pomnik ukończono i poświęcono 8 grudnia 2007 roku. Union City stworzyło miejsce poświęcone pasażerom i członkom załogi Flight 93 jeszcze przed otwarciem narodowego memoriału w Shanksville w Pensylwanii.
Wzdłuż ścieżki ustawiono 40 granitowych kamieni. Przód każdego z nich wyposażono w wypolerowaną stalową powierzchnię, w której odbijają się odwiedzający.
Tył kamieni pozostawiono surowy i niedokończony. Symbolizuje to 40 istnień i 40 historii, które zostały nagle przerwane.
Ścieżka prowadzi od Circle of Remembrance – Kręgu Pamięci – do Circle of Hope, Kręgu Nadziei. W tym drugim miejscu znajduje się amerykańska flaga oraz kolorowe ceramiczne płytki wykonane przez miejscowe dzieci. Ich rysunki przedstawiają między innymi flagi, serca, kwiaty i symbole pokoju – dziecięce wyobrażenie nadziei i przyszłości.

Związek tego memoriału z Bay Area nie jest przypadkowy.
United Airlines Flight 93 wystartował rankiem 11 września 2001 roku z Newark w New Jersey. Jego celem było lotnisko w San Francisco.
Około 40 minut po starcie samolot został porwany. Dzięki rozmowom telefonicznym pasażerowie zaczęli dowiadywać się o wcześniejszych atakach na World Trade Center i Pentagon. Zrozumieli, że ich samolot również może zostać wykorzystany jako broń.
Część pasażerów i członków załogi zdecydowała się działać. Podjęli próbę przedostania się do kokpitu i odzyskania kontroli nad maszyną.
Flight 93 rozbił się o godz. 10:03 czasu wschodniego na polu w pobliżu Shanksville w Pensylwanii. Zginęło wszystkich 40 pasażerów i członków załogi.
Jedno z nazwisk znajdujących się na pomniku w Union City ma dla mieszkańców Bay Area szczególne znaczenie.
Mark Bingham miał 31 lat, mieszkał w San Francisco i był absolwentem UC Berkeley, gdzie grał w rugby. Prowadził własną firmę public relations. 11 września znalazł się na pokładzie Flight 93 lecącego do San Francisco.
Podczas porwania zadzwonił z samolotu do domu swojej ciotki w Kalifornii, gdzie przebywała jego mama, Alice Hoagland.
Jedne z jego ostatnich słów do niej brzmiały:
„Chcę, żebyś wiedziała, że cię kocham. Kocham was wszystkich.”
Bingham powiedział mamie, że samolot został porwany i że porywacze twierdzą, iż mają bombę. Rozmowa trwała 2 minuty i 46 sekund. Później próbował zadzwonić ponownie, jednak połączenie zostało niemal natychmiast przerwane.
Po latach Alice Hoagland mówiła o tej ostatniej rozmowie z synem niezwykle prosto:
„Ten telefon był darem.”
Świadomość, że w ostatnich chwilach Mark zadzwonił, aby powiedzieć rodzinie, że ją kocha, pozostała z nią na zawsze.
Bingham jest zaliczany do grupy pasażerów, którzy podjęli próbę odzyskania kontroli nad samolotem. Dziś jego nazwisko znajduje się na jednym z monumentów w Union City. Gdy ktoś przed nim staje, w wypolerowanej powierzchni obok nazwiska człowieka, który tamtego ranka miał wrócić do Bay Area, pojawia się jego własna twarz.
Każdego roku 11 września przy Flight 93 Memorial w Union City odbywają się uroczystości upamiętniające pasażerów i członków załogi lotu 93 oraz wszystkie ofiary zamachów z 2001 roku. Mieszkańcy Bay Area, przedstawiciele lokalnych władz i społeczności spotykają się tutaj, aby wspólnie oddać im hołd.

Alice Hoagland przez lata pielęgnowała pamięć o synu i pozostałych pasażerach Flight 93. O znaczeniu kolejnych rocznic mówiła:
„Jestem wdzięczna za każdy kolejny 11 września, ponieważ daje Ameryce szansę, by się zatrzymać i zastanowić.”
Alice zmarła w 2020 roku, ale jej słowa mają szczególny wydźwięk właśnie teraz. W piątek, 11 września 2026 roku, przypada 25. rocznica zamachów terrorystycznych na Stany Zjednoczone.
Ceremonia w Union City rozpocznie się o godz. 10:00. O godz. 10:03 uczestnicy uczczą ofiary chwilą ciszy, a podczas uroczystości odczytane zostaną nazwiska wszystkich 40 pasażerów i członków załogi Flight 93.
Wydarzenie jest bezpłatne i otwarte dla wszystkich.
Flight 93 Memorial nie jest ogromnym muzeum ani monumentalnym kompleksem. Jego siła tkwi właśnie w prostocie.
40 nazwisk. 40 niedokończonych kamieni. 40 luster.
Kiedy stajesz przed jednym z nich, obok nazwiska osoby, która zginęła 11 września 2001 roku, pojawia się jeszcze jedna twarz – Twoja.

I właśnie wtedy przesłanie tego miejsca staje się najbardziej przejmujące.
Flight 93 był zwykłym lotem z Newark do San Francisco. Jego pasażerowie wracali do domów, rodzin, pracy i codziennych spraw. Wsiedli do samolotu tak, jak każdego dnia robią to tysiące innych ludzi.
Na ich miejscu mógł być każdy z nas. Mogłeś być Ty.
Dlatego lustra w Union City nie pozwalają patrzeć na 11 września wyłącznie jak na odległą historię. Przez krótką chwilę stajesz się jej częścią.
I być może właśnie o to chodziło twórcom tego miejsca – abyśmy, pamiętając o tych, którzy zginęli, zobaczyli w ich historii również samych siebie.
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.