Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Post Type Selectors

Historyczny wyczyn Polaka! Roman Ficek przebiegł 2900 km przez Góry Skandynawskie

Sport
18 sierpnia 2026
Foto: FB @ Roman Ficek

Roman Ficek dokonał niezwykłego wyczynu. Polski ultrabiegacz ukończył liczącą około 2900 kilometrów wyprawę przez Góry Skandynawskie. Trasę z Nordkapp na północy do Lindesnes na południu pokonał w formule self-supported w 40 dni i 11 godzin.

Roman Ficek dotarł do mety 17 sierpnia 2026 roku, kończąc jeden z najbardziej ekstremalnych projektów w swojej sportowej karierze. Według informacji przekazanych przez biegacza oraz polskie media był to pierwszy w historii bieg górskim wariantem Norge på langs zrealizowany w formule self-supported.

View this post on Instagram

A post shared by Roman Ficek (@roman_ficek)

2900 kilometrów z północy na południe

Projekt „Ficek Runs Scandinavia” rozpoczął się 8 lipca na Nordkapp. Celem była latarnia morska Lindesnes na południu Norwegii.

Trasa prowadziła przez Norwegię, Szwecję i Finlandię, a jej długość szacowano na około 2900 kilometrów. Do tego dochodziło około 115 tysięcy metrów przewyższenia.

View this post on Instagram

A post shared by Roman Ficek (@roman_ficek)

Ficek przemierzał jedne z najbardziej dzikich obszarów Skandynawii. Na jego trasie znalazły się m.in. parki narodowe, tundra, bagna, torfowiska, rzeki i odcinki, na których praktycznie nie istniały wyraźne szlaki.

Bez ekipy wspierającej

Jednym z najważniejszych założeń wyprawy była formuła self-supported. Oznaczało to, że biegacz nie korzystał z prywatnej ekipy dostarczającej mu jedzenie, sprzęt czy inne potrzebne rzeczy.

Ficek korzystał z ogólnodostępnych sklepów, miejsc noclegowych i schronów, a potrzebny sprzęt niósł ze sobą. Jeszcze przed startem podkreślał, że chce samodzielnie radzić sobie ze wszystkim, co wydarzy się na trasie.

View this post on Instagram

A post shared by Roman Ficek (@roman_ficek)

Było to ogromne wyzwanie, szczególnie na północy Skandynawii, gdzie odległości pomiędzy miejscami, w których można było uzupełnić zapasy, były bardzo duże.

Bagna, brak snu i problemy ze stopami

Już pierwsze dni pokazały, jak trudne będzie to przedsięwzięcie.

Polak zmagał się z bagnami, torfowiskami, kamienistym terenem i brakiem wyraźnych ścieżek. Do tego dochodziły problemy z jedzeniem, ogromny deficyt kalorii, niewystarczająca ilość snu oraz problemy ze stopami.

W trakcie wyprawy informował m.in. o bolesnych urazach palców i paznokci. Bywały również dni, kiedy przez długi czas pozostawał bez zasięgu telefonicznego.

Mimo kryzysów kontynuował wyprawę.

Przez trzy kraje i najbardziej dzikie tereny Skandynawii

Trasa prowadziła przez Norwegię, Szwecję i Finlandię. Ficek przemierzał m.in. niezwykle dziki szwedzki Park Narodowy Sarek oraz zdobył Halti – najwyższy punkt Finlandii.

W założeniach projekt obejmował także najwyższe rejony Szwecji i Norwegii.

View this post on Instagram

A post shared by Roman Ficek (@roman_ficek)

Dziennie Ficek miał pokonywać od około 60 do nawet 130 kilometrów. Początkowo zakładał ukończenie wyprawy w około 35 dni. Ostatecznie ekstremalnie trudny teren sprawił, że potrzebował nieco więcej czasu.

40 dni i 11 godzin

17 sierpnia nastąpił moment, na który czekał od ponad miesiąca.

Po 40 dniach i 11 godzinach Roman Ficek dotarł do celu.

Za nim pozostało około:

  • 2900 km trasy,
  • 115 000 metrów przewyższenia,
  • 40 dni i 11 godzin wysiłku,
  • trzy kraje – Norwegia, Szwecja i Finlandia.

To skala przewyższeń odpowiadająca wielokrotnemu pokonaniu wysokości Mount Everestu od poziomu morza.

Kim jest Roman Ficek?

Roman Ficek pochodzi ze Skawicy i od lat specjalizuje się w ultramaratonach oraz ekstremalnych projektach biegowych.

Ma już na swoim koncie wiele imponujących osiągnięć. Pokonał m.in. Łuk Karpat – około 2300 kilometrów i 110 tysięcy metrów przewyższenia – w 39 dni i 11 godzin.

Był także rekordzistą Głównego Szlaku Beskidzkiego, realizował projekty w Tatrach, a w 2024 roku ustanowił rekord związany z pokonaniem 14 wierzchołków Wielkiej Korony Tatr.

W 2026 roku zwyciężył również w liczącym blisko 96 km biegu Spiski Wędrowiec podczas Pieniny Ultra-Trail.

Marzenie, które czekało kilka lat

Wyprawa przez Skandynawię nie była spontanicznym pomysłem. Ficek mówił przed startem, że projekt przez lata pozostawał jednym z jego największych sportowych marzeń.

8 lipca stanął na północy Europy i rozpoczął drogę na południe.

40 dni i 11 godzin później dotarł do Lindesnes.

Tym samym zakończył największą ze swoich dotychczasowych wypraw i zapisał kolejny niezwykły rozdział w historii polskich biegów ultra.

Źródła: Roman Ficek – oficjalny profil; Bieganie.pl; Outdoor Magazyn; Sucha24; Portal Tatrzański.

Polecamy:


Dodaj komentarz