Polka była jedną z największych bohaterek finału. Pajor dwukrotnie wpisała się na listę strzelczyń — najpierw w 55. minucie, a następnie ponownie w 69. minucie spotkania. W końcówce wynik podwyższyła jeszcze Salma Paralluelo, zdobywając dwa gole w doliczonym czasie gry.
Dla Ewy Pajor to wyjątkowy moment również z innego powodu. Polska napastniczka zakończyła tegoroczną edycję Ligi Mistrzyń z 11 trafieniami i została królową strzelczyń rozgrywek. To kolejny wielki sukces w jej imponującej karierze.
Co ciekawe, był to już szósty finał Ligi Mistrzyń w karierze Pajor, jednak wcześniej pięciokrotnie schodziła z boiska pokonana. Tym razem udało się przełamać finałową „klątwę” i sięgnąć po upragnione trofeum.
Łącznie Polka ma już 44 gole w kobiecej Lidze Mistrzyń, co daje jej siódme miejsce w klasyfikacji najlepszych strzelczyń w historii tych rozgrywek. Liderką pozostaje norweska legenda Ada Hegerberg z dorobkiem 69 bramek.
Dla Barcelony był to czwarty triumf w historii kobiecej Ligi Mistrzyń. Więcej tytułów ma jedynie Olympique Lyon — osiem. Klub z Katalonii zakończył sezon w idealny sposób, zdobywając komplet możliwych trofeów: mistrzostwo Hiszpanii, Puchar Hiszpanii, Superpuchar oraz Ligę Mistrzyń.
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.