Maszyna, przypominająca połączenie drona i małego samolotu, została zauważona m.in. w okolicach Golden Gate Bridge oraz Marin Headlands. Pokazowe przeloty były częścią przygotowań do ogólnokrajowej trasy prezentacyjnej.
Projekt Joby Aviation to tzw. eVTOL (electric Vertical Take-Off and Landing), czyli pojazd zdolny do pionowego startu i lądowania — jak helikopter, ale znacznie ciszej i bez emisji spalin.
Najważniejsze cechy:
To rozwiązanie ma w przyszłości skrócić czas podróży w zatłoczonych metropoliach nawet kilkukrotnie.
Testy nad Zatoką San Francisco to dopiero początek. Firma zapowiedziała trasę „Electric Skies Tour 2026”, która ma objąć wiele miast w USA.
Tour wpisuje się w obchody 250-lecia Stanów Zjednoczonych i ma pokazać, jak może wyglądać transport przyszłości — szybki, ekologiczny i… unoszący się nad ulicami.
Choć technologia robi ogromne wrażenie, na razie są to loty demonstracyjne. Komercyjne wykorzystanie wymaga jeszcze certyfikacji i dalszych testów.
Eksperci nie mają jednak wątpliwości — latające taksówki to nie science fiction, a kwestia najbliższych lat.
Nie bez powodu to właśnie Kalifornia stała się miejscem testów. Region od lat wyznacza trendy technologiczne — od Doliny Krzemowej po innowacje transportowe.
Widok futurystycznej maszyny nad San Francisco może więc być zapowiedzią nowej ery mobilności.
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.